21 grudnia 2016

Wiatrem Podszyte...


Przyszedł czas na ukazanie efektów i kulis z prawdopodobnie ostatniej sesji zdjęciowej jaką wykonałam w tym roku, przez co była ona dla mnie dość wyjątkowa. Szczerze powiem, że nie jestem zadowolona z ilości zdjęć jakie w 2016 udało mi się zrobić. Chciałabym dużo, dużo więcej. Mam nadzieję że poszaleję w kolejnym, nadchodzącym roku. Zdjęcia wykonałam Olympusem PEN-F, którego zabieramy z mamą w... góry! Tak, jadę w góry, a gdzie dokładnie? Dowiecie się ze zdjęć na instagramie bądź ze snapów, także zapraszam was do śledzenia, jeśli jesteście ciekawi. 


Odwiedziłyśmy tego dnia Warszawski Lukier. I wiecie co? To wnętrze dało tyle nadziei... niestety. Nie mogę wam polecić tego miejsca i z ogromnym bólem serca napiszę tylko - warto iść dla wnętrza. Więcej nie napiszę, bo nie chcę wpływać na opinie innych, idźcie, oceńcie sami. Szkoda tylko że obiecanej degustacji deserów i herbatki nie było w niedzielę tak jak to obiecano.












Dodatkowo chciałabym bardzo podziękować kolejny już raz Wiatrem Podszyte za przepiękną, koronkową bieliznę uszytą na miarę! Koniecznie wejdźcie na jej facebook'a, bo dziewczyna robi cudowne rzeczy. A pasek jest stąd, jeśli kogoś to interesuje. Może to świetny pomysł na prezent? Ja bym się cieszyła! 

4 komentarze :

  1. Śliczne zdjęcia :) Koronkowa bielizna wygląda cudownie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy22:20

    Paulina jest piękna i ślicznie wygląda na zdjęciach. Podobają mi się efekty waszej współpracy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy09:59

    Zdjęcia są śliczne, a połączenie koronkowego stanika z jeansami, sztos!

    Będziesz odpowiadać w tym tyg na komentarze?

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne i ciekawe zdjęcia, zresztą jak zawsze :) Koronkowa bielizna zawsze wygląda bardzo kobieco ;)

    OdpowiedzUsuń