10 grudnia 2016

otwarcie Galerii Instytutu Fotografii


Dzisiaj specjalnie dla tych osób, które gdzieś tam interesują się co w sztuce piszczy, a konkretniej w tej fotograficznej części. Jak wiecie, od jakiegoś czasu pracuję w Instytucie Fotografii. Niedawno obok naszej czytelni, otworzyliśmy również galerię, piękną, przestronną galerię, gdzie można zobaczyć cudowne fotografie. Pewnie gdzieś tam na snapie, bądź instagramie widzieliście urywki z wernisażu i całego przebiegu zarówno szykowania pomieszczenia do otwarcia, jak i całokształtu jaki przybrała po nim. Razem z Sylwią (stażystka w naszej galerii), spędziłyśmy nad tym mnóstwo czasu.. w dniu w którym było otwarcie, w pracy przesiedziałam całe 9h. Ale wiecie co? Wcale mnie to nie zmęczyło, a wręcz przeciwnie! Bo uwielbiam to co tu robię i jestem strasznie szczęśliwa że tutaj trafiłam. Teraz chciałabym opowiedzieć nieco o obecnej wystawie i uściślić o co właściwie chodzi. Więc galeria mieści się w ceglastym, czerwonym budynku zaraz obok naszego Fortu Mokotów. Ogromna flaga już z daleko ukazuje nam wejście, a wygląda to trochę jakby wchodziło się do piwnicy. Klimat jaki tam panuje jest nieziemski i gwarantuję że jeśli ktoś z was trochę interesuje się fotografią, to będziecie oczarowani. Obecnie można oglądać zdjęcia z naszej pierwszej wystawy, która jest w pewien sposób wyjątkowa, bo właśnie nią otworzyliśmy całą galerię. Nazywa się 'Single Shot' i ukazuje prace znakomitych polskich fotografów. Wiadomym jest że jedne są piękniejsze, drugie mniej - ile ludzi, tyle opinii. Ale warto tam zajrzeć i mieć na oku to miejsce. Do 22.01 można oglądać to co jest obecnie, następnie pojawią się nowe zdjęcia. Trochę żałuję że piszę o tym dopiero teraz, ale nie mogłam się zebrać do ogarnięcia zdjęć, a lepiej późno niż wcale. Pokażę wam jakieś namiastki z przygotowań, ale również kawałek wernisażu. Miłego oglądania! 



Jestem ciekawa ilu mam tu fanatyków chodzenia do galerii, bo jednak ten sposób spędzania czasu nie jest jakoś szczególnie lubiany. Ale to z tego co mi wiadomo, jeśli macie inne zdanie na ten temat, to dajcie znać! I piszcie jak podobają się zdjęcia. Wiem że lubicie takie typowo życiówkowe posty, więc stwierdziłam że ten będzie niezłym pomysłem, zresztą jak mogłabym o tym nie napisać na blogu?! A jeżeli kogoś z was zainteresowałam, to możecie zajrzeć na naszą stronę na facebook'u i dowiedzieć się nieco więcej zarówno na temat galerii, jak i samej czytelni. Zapraszam! 

4 komentarze :

  1. Z miłą chęcią bym się wybrała do tej galerii, ale niestety mieszkam za daleko. :(
    Ogólnie od jakiegoś czasu krąży za mną pytanie.. co dokładnie robisz w Instytucie? Na czym polega Twoja praca? Na snapie często widzę jak przeglądasz różne książki fotograficzne, ale nie wydaje mi się, że na samym przeglądaniu książek twoja praca polega, także jestem ciekawa jak to wszystko wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam takie zdjęcia przed i po. dopiero na nich widać ile pracy kosztuje przygotowanie takiego miejsca

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham galerie sztuki! Jednak niestety nie mogę bywać za często brak czasu to uniemożliwia.
    Dla mnie to swego rodzaju magiczne miejsca ;)
    http://verqsq.blogspot.com/2016/12/monthly-inspiration-december.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie! Najwazniejsze, aby robić to, co się kocha! Moja praca stoi pod znakiem zapytania, bo na razie stresuje się przedstudyjnymi egzaminami. Wracając do tematu - chciałabym zobaczyć tą galerię, ale mam za daleko.
    http://screatlieve.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń