10 listopada 2016

Sesja zdjęciowa pod wodą - spełniłam marzenie!


No i nadszedł ten czas! Zdjęcia zza kulis gotowe, więc mogę powiedzieć wam kilka słów o moim ostatnim fotograficznym projekcie. Nawet nie wiem od czego zacząć, bo bardzo dużo ciepłych słów kieruje mi się na klawiaturę. Przede wszystkim po raz kolejny chciałabym podziękować każdej osobie jaka wsparła mnie w dążeniu do spełnienia tego marzenia. Nawet nie macie pojęcia jak każdy kto w tym uczestniczył mi pomagał. Wszyscy wierzyli, nie mogli się doczekać, za wszelką cenę chcieli żeby wypaliło. Ja to zaczęłam, a z pomocą masy ludzi - zrobiliśmy coś wielkiego! Do tej pory nie wierzę i jestem w ogromnym szoku. Co prawda w dniu sesji nie czułam się najlepiej, ale kilka dni wcześniej robiłam wszystko żeby choroba odpuściła, ba! Nie poszłam przez to na imprezę, brałam krocie tabletek i proszków żeby się wykurować. Nie jestem w stanie opisać jak bardzo mi zależało i jak za wszelką cenę chciałam tego dokonać. Skąd pomysł? Lubię robić inaczej. Chodzi o to że w dobie tych wszystkich 'fotografów' znudziło mi się ciągłe robienie tego co w sumie teraz robi większość. Nie chce iść tam gdzie cały tłum i ta foto-szopka.. nie mam też zamiaru obrażać w ten sposób nikogo, ale ja po prostu lubię tworzyć coś, co albo jeszcze nie powstało - albo tak jak sesja w basenie, nie każdy w stanie jest to zrobić. Mam nadzieję że też jesteście tym podekscytowani i czekaliście niecierpliwie na ten backstage, który siłą rzeczy jest wyjątkowy. Czekaliście? To super! Bez dalszej, myślę zbędnej gadaniny przejdziemy do zdjęć, których jest tym razem ogrom!!! Jednak ze względu na ilość postanowiłam go podzielić na dwie części. W dzisiejszej zobaczycie ich połowę i film, a w kolejnej drugą część i efekty sesji. Myślę że to nie jest najgorszy pomysł, bo jest ich bardzo dużo.




Piszcie jak wam się podoba i co myślicie o takiej sesji zdjęciowej. Według mnie coś zupełnie innego i dość ciekawego. Na szczęście nikt z nas się nie rozchorował. Na basenie ratownicy pomagali mi zmieniać to, co przeszkadzało mi w robieniu zdjęć, za co bardzo dziękuję. Wyszliśmy stamtąd uśmiechnięci i chyba cała 4 się ze mną zgodzi, że dumni. Bo nie oszukujmy się nie jest to zwykła sesja.

we współpracy z firmą Olympus

11 komentarzy :

  1. Zawsze mi się podobały zdjęcia pod wodą. Świetnie to wygląda;)
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie: by Arek

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy22:09

    Cześć, Paula! Ponieważ wiem, że jesteś już na tym takim wyższym poziomie fotografii to chciałabym Cię zapytać czy uczestniczyłaś może kiedyś w jakichś kursach fotograficznych organizowanych przez kogoś, albo coś w tym rodzaju? Bo mam możliwość skorzystania z tego, ale nie wiem osobiście co o tym myśleć i czy warto w ogóle.. Byłabym Ci wdzięczna za odpowiedź, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie film na ten temat na moim kanale :) dam znać na blogu i social mediach

      Usuń
  3. Czekam na efekty :) Zapraszam do siebie: magdaluniewska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie mieć taką nietypową sesje! Bardzo ładnie wyszła :) Właśnie oglądam film + subskrybuje ♥

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale świetnie, że dokonałaś czegoś takiego! Jasne, że marzenia trzeba spełniać! Jestem bardzo ciekawa jak wyszły zdjęcia!
    Mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy18:52

    Czekam na efekty na fb 😄

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie to wygląda :D Zapraszam do mnie ;) http://malgorzataadamik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. czy mogłabyś podać link albo napisać tytuł do piosenki która zaczyna sie od 4.30 sekundy ? :)
    Bardzo fajna, wpada w ucho :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rihanna Feat Drake - Work (Welshy Bootleg)

      Usuń
  9. Świetne są te zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń