21 listopada 2016

Podwodna sesja - efekty


Ostatni post 10 listopada? Dobra, przyznaję się. Zapuściłam pisanie bloga. Jestem tego świadoma i wielokrotnie wam powtarzam że mam teraz w życiu taki czas, gdzie nie mam czasu na nic. Jakkolwiek dziwnie to brzmi... Po prostu na głowę zwaliła mi się masa obowiązków i próbuję jakoś z tym walczyć. Wmawiam sobie że dam radę ze wszystkim bez problemu, że sobie poradzę. Żyję nadzieją, że za kilka miesięcy powiem, warto było robić to wszystko. Wiecie jak jest. Nie będę się tutaj tłumaczyć, chociaż nie powiem bo 11 dni różnicy między postami, to niemalże dwa tygodnie i strasznie nad tym ubolewam. Ale tak już mam, że nie lubię pisać, aby pisać. Po prostu. Musicie przygotować się na to, że przez kilka kolejnych miesięcy mój blog nie będzie funkcjonował tak jak zwykle. Musicie uwierzyć mi na słowo, jest ciężko! Ale nie chcę o tym teraz pisać, także przejdźmy do tematu posta. Sesja pod wodą! Wreszcie są, możecie je zobaczyć. Ale zanim to się stanie, błagam - przeczytajcie co mam tu do powiedzenia. Otóż, te zdjęcia nie będą takie, jak wszystkie inne. Od samego początku, zanim jeszcze wzięłam aparat do ręki, wiedziałam że jakość i szalony zachwyt mnie nie dopadnie. A dlaczego? Dlatego że tak jak wy, jestem tutaj przyzwyczajona do jakości lustrzanki, czego po cyfrówce nie można się spodziewać. No dobra, można, ale nie aż takiej dobrej jak lustrzankowa. Życie. To nie zmienia faktu że marzyłam o tej sesji od dawna i jestem dumna że się udało. Zdjęcia mają wywołać w was emocje z szuflady z podpisem: magia, niedopowiedzenia, światło i cienie. I to mi wystarczy. Dajcie znać czy to poczuliście i koniecznie wrzućcie swoje trzy grosze w komentarz, pisząc jak wyszło. Dodatkowo zaległe kilka ujęć z kulis na początek.



Mam nadzieję że nasz backstage traktujecie z przymrużeniem oka? Nie skupiałam się zbyt na tym co dzieje się wokół mnie, bo chciałam jak najwięcej wydobyć poprzez samą sesję zdjęciową. Warunki nie były najprostsze, ale serio jestem bardzo zadowolona! A teraz zapraszam na owiany tajemniczością efekt całego zajścia. Jestem ciekawa waszej interpretacji i czy odbierzecie zdjęcia w sposób w jaki ja to widzę. Powodzenia! 






 














Mam nadzieję że z otwartymi ramionami przyjęliście nowy sposób publikowania sesji zdjęciowych na moim blogu? Mi się bardzo sprawdza i cieszę się że podjęłam taką decyzję. Do napisania!

we współpracy z Olympusem

19 komentarzy :

  1. Piękne zdjęcia! :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy20:39

    Mogłaś te zdjęcia z samą modelką dać na większy rozmiar. Bo tak to są mało widoczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jej, Ty tak serio? przecież to specjalnie, żeby nie zagracać, wystarczy kliknąć w konkretne zdjęcie i samo Ci się powiększy ;)

      Usuń
  3. Anonimowy21:01

    Miło ogląda się Twoją współpracę z siostrą, ale niestety jest to modelka jednej miny, co moim zdaniem przy tak różnych zdjęciach jest ogromną wadą. Rożne pozy, kompozycje, a mina niemalże wszędzie ta sama.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdjęcia mi się mega podobają, każdy fragment jest zawarty, sukienka idealnie wybrana do takiej sesji, w wodzie ta sukienka falowała co dodało jeszcze bardziej magi tego zdjęcia. Podziwiam twoją kuzynkę, że podjęła się tej sesji jako modelka, ja osobiście bałabym się zanurzyć na taki czas robienia zdjęć pod wodą, a co dopiero otworzyć oczy pod wodą. Wyszło naprawdę genialnie ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super zdjęcia! Pomimo ciężkich warunków wyszły naprawdę bardzo fajnie.. Ja ostatnio nie mam czasu na fotografię, no i mój poziom nie jest wysoki, ale tęsknię do robienia fotek, i do pozowania też :< Naprawdę czeka Cię kariera w tej dziedzinie bo jesteś w tym coraz lepsza - powodzenia !

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe są te zdjęcia!! :O

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne zdjęcia Paula. Wiadomo że pod wodą zdjęcia wykonuje się trudniej więc naprawdę spisałaś się na medal! Mimo cyfrówkowej jakości - tak właściwie to są specjalne wodoodporne euti na lustrzanki tylko to ogromne ryzyko zanurzyć swój drogi sprzęt. Ah, oglądając zdjęcia od razu czuć poświęcenie i wysiłek przy sesji - zarówno od strony fotografa, jak i modelki.

    www.wonderwall-studio.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy19:49

    Słyszałam, że na tym basenie w Ciechanowie niezły bałagan i żeby lepiej tam nie chodzić, aby jakiegoś syfa nie złapać :/ to prawda? Kiedyś często bywałam na tamtejszym basenie, ale przez wiele opinii innych osob, przestalam tam chodzic :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic mi na ten temat nie wiadomo ;) aczkolwiek osobiście uważam że na wszystkich basenach można coś złapać, nigdy nie wiadomo co czyha w wodzie i nie ważne jak bardzo by uważano, tak czy siak, można coś podłapać

      Usuń
  9. ale cudowne zdjęcia!:*

    Pozdrawiamy cieplutko,
    www.twinslife.pl (klik)♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mi się podoba ta sesja!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne zdjęcia;) Takie podwodne sesje są naprawdę znakomite;)
    Zapraszam: by Arek

    OdpowiedzUsuń
  12. Przejrzałam parę twoich postów i uważam, że prowadzisz bardzo fajnego bloga :) Obserwuję! :) Przepiękne zdjęcia!
    http://beciaem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Same zdjęcia mi się bardzo podobają... ale klimat zdjęć nie pasuje mi do basenu, a raczej bardziej do jeziora, ale może się nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jezioro w taką pogodę z chorobą? no chyba nie bardzo, trzeba było dostosować się do warunków na zewnątrz ;) w przyszłości zobaczymy co jeszcze przyjdzie mi do głowy

      Usuń
  14. Jesteś niesamowita :)
    Genialne zdjęcia !

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowy16:33

    Zdjęcia rewelacyjne! Dałaś czadu PAULA :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Anonimowy16:33

    WOW! Ta sesja to mistrzostwo! Brawo ;)

    OdpowiedzUsuń