9 października 2016

ulicami Wrocławia cz.2


Przygotowuję tego posta i przygotowuję i wiecie co? Doszłam do wniosku że mam totalnego fioła na punkcie robienia zdjęć i marudzenie mojego chłopaka że przesadzam z ich robieniem co trzy kroki, chyba mogę uznać za w pełni uzasadnione. 5 folderów ze zdjęciami. Wróciłam z Wrocławia już kawał czasu temu, a posty na blogu wloką się jak flaki z olejem. I mam świadomość że czekacie już pewnie na 'phone photos', czy jakiś inny, bardziej życiowy temat. Jednak musicie mi wybaczyć, bo tak jak wspominałam - lubię jak jest po kolei. Nie chciałabym wprowadzać chaosu, bo też jaki sens byłoby np. teraz nagle napisać o kosmetykach, po czym znowu wrócić do Wrocka? Porządek ma być! Tak więc dzisiaj druga część zdjęć z serii ulic Wrocławia. Nie martwcie się, więcej zdjęć tej tematyki nie będzie. Jeśli chodzi o resztę, pojawią się jeszcze dwa - typowo zielony, roślinny, z ogrodami, kwiatami i tak dalej, czyli to co uwielbiam, a na koniec zdjęcia z telefonu i w ten sposób zamkniemy temat Wrocławia na blogu. Dzisiaj przygotowałam zdjęcia w większości tylko zmniejszone, na niektórych lekko poprawiłam kolorystykę by podkreślić ich charakter, ale nie robiłam z nimi nic nadzwyczajnego. Nie jestem jakąś super profesjonalistką jeśli chodzi o pstryki z wyjazdów, ale zawsze staram się uchwycić jakiś ciekawy moment, albo coś, co zwróci moją uwagę. 


To jedno z moich ulubionych zdjęć z Wrocławia, więc jak inaczej można by było zacząć ten post, jak nie od wzmianki o Sky Towerze? Nie wiem nawet jak opisać wam to miejsce, ten widok, to uczucie. Niesamowite. Jeśli ktoś z was lubi wysokości, musicie tam pojechać. 49 piętro, straszliwie szybka winda, ciśnienie zatykające wam przez chwilę uszy i ten widok.. zapierający dech w piersiach. Panorama Wrocławia jaką ujrzeliśmy w niczym nie przypomina tej ze zdjęć! (ps. jak ją widzieliśmy szerokim kątem, zobaczycie w poście ze zdjęciami z telefonu). Tego samego dnia byliśmy też w aquaparku, jednak jak się domyślacie, nie mam zdjęć z tego miejsca, za to z całego serduszka polecam również tam pojechać. Myślę że te dwie lokalizacje o których wspomniałam, to takie wrocławskie must have wyjazdu. 


Teraz zobaczycie dwa miejsca, które spodobają się głównie osobom powiązanym w jakiś sposób, lub interesującym się sztuką i mediami. Muzea i ogromna inspiracja, tutaj polecam zajrzeć pasjonatom tej dziedziny, bo inni raczej się zanudzą. Osobiście mogę powiedzieć że bardzo mi się podobało.


Idąc dalej, chcę wam powiedzieć o miejscu, gdzie koniecznie musicie zjeść, a później o lodach, które koniecznie musicie złamać (ps. żartuję, zjeść!). Pizza na Szewskiej to według mnie konieczny punkt, o który należy zaczepić jedząc w tym mieście. Pychota! A po odpoczynku, warto zahaczyć o lody Baroli. Porcje ogromne, dwie spokojnie starczają by się słodko dopieścić, że tak to ujmę. Ja wybrałam sernik z marakują + sorbet malina-banan, a mój chłopak zdecydował się na knoppers'a + sorbet truskawka. Obydwie opcje były pyszne i te możemy wam polecić z czystym sumieniem. Jednak domyślam się że reszta smaków też jest nieziemska. 


Przemykając ulicami, przypomnieliśmy sobie o... magnesach! Ci, którzy są tu dłużej, wiedzą że kupujemy je na każdym wspólnym wyjeździe. Wybraliśmy się też na Mostek Pokutnic, gdzie trzeba było się wdrapać po schodach.. jednak widok nie umywa się do tego ze Sky Towera, także jeśli będziecie wybierać jedną z tych opcji, to polecam tą drugą. 


Naszej uwadze nie umknął pokaz fontann przy kultowej Hali Stulecia, który zresztą wydał nam się o niebo lepszy niż warszawskie. Dodatkowo wspomnę o czymś, co raczej zdarza się rzadko na moim blogu. Uwaga! O alkoholu. Tak. Dobrze przeczytaliście. We Wrocławiu, w samym sercu rynku mieści się fajna knajpka, którą bez trudu znajdziecie i serwują piwko z karmelem, miodem, czekoladą i wiśnią! Niestety na czekoladę nie mogliśmy trafić, ale miodowe było przepyszne. Uwierzcie mi że nie cierpię piwa i na samą myśl o nim, czuję jak pęcznieje mi żołądek, ale to było słodkie, chłodne i bardzo, bardzo smaczne!

zdjęcia: olympus pen e-pl7

Mam nadzieję że moje posty w jakiś sposób ukażą wam piękno tego miejsca i chociaż w jakiejś części pomogą obeznać się w okolicy. Do napisania!

10 komentarzy :

  1. Oo nasz Sky Tower i grająca fontanna ;) cudowne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia zdecydowanie ukazały piękno tych miejsc! Uwielbiam oglądać Twoje prace :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcia są piękne ! Muszę koniecznie odwiedzić Wroclaw!
    Olivkv.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdjęcia są piękne ! Muszę koniecznie odwiedzić Wroclaw!
    Olivkv.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdjęcia z takim cudnym widokiem są genialne! :)
    Keep your distance..

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy21:40

    Mam nadzieje ze mimo zmiany adresu nadal bd mozna cię śledzić dzieki aplikacji bloglivin

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy17:52

    Paula, może dość istotna informacja ale jak wpisze się plapart.blogspot.com to niestety nie zmienia się na plapart.pl tylko zostaje z blogspotem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem o tym :) ale to nic nie zmienia, ja wolę żeby używać adresu plapart.pl, bo blogspot kiedyś zostanie zupełnie odłączony, wszystko raczkuje

      Usuń
  8. Przepiękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń