24 sierpnia 2016

Olympus pen lite e-pl7 w podróży!


Moja przygoda z Olympusem rozpoczęła się już rok temu, kiedy to niespodziewanie zostałam obdarowana współpracą z tą firmą. Możecie sobie tylko wyobrazić jakie to dla mnie wielkie szczęście, móc działać w temacie, który mnie najbardziej interesuje i dodatkowo mogę wam pokazać jak wygląda sprzęt 'od kuchni' i wyrazić moje zdanie na temat jego działania! Post czeka na publikację. Odkładałam ją, bo nie działa mi kabel ładujący do telefonu i nie miałabym jak was poinformować o wpisie. Cudem udało mi się go uruchomić - więc jestem, piszę. To tak słowem wstępu, o wszystkich szczegółach dowiecie się czytając dalej. A na koniec mała niespodzianka, nad którą pracowałam podczas wyjazdów. 

Nie jestem w stanie odpowiedzieć wam na żadne pytanie dotyczące zasad tej współpracy. Po prostu. Mam osobę, która to wszystko dla mnie koordynuje i to z nią konsultuję wszystkie pomysły, uwagi i ustalenia. Jeśli chodzi o sam aparat, to już dawno, dawno temu wymarzyłam sobie że ma to być biały, kobiecy, przepiękny kolor. Nie było innej opcji! I tak wierciłam dziurę w brzuchu, tak ponaglałam, że właśnie taki aparat do mnie dotarł, a właściwie sama go odebrałam w siedzibie. O czym mieliście trochę na snapie: plapart. Tak, wróciłam tam! Musiałam. Musiałam dla was. Po prostu. 


Aparat towarzyszył mi przez calutki miesiąc, zwiedził zarówno Władysławowo, jak i Gdańsk. W związku z tym że jest mały, poręczny i lekki, praktycznie na każdym kroku miałam go ze sobą. Do tego zostałam obdarowana również przepięknym notatnikiem, gdzie mogłam zapisywać, rysować i tworzyć wszystko to, co przyszło mi do głowy. Jeśli mówić o funkcjach aparatu, to jest ich bardzo wiele. Mi najbardziej przypadł do gustu ruchomy ekran, który okazuje się być bardzo praktyczny i te kolory.. na końcu będziecie mieli TA DAAAM! Link do filmu na moim kanale na yt, gdzie zobaczycie na końcu kilka zdjęć bez żadnej przeróbki, zrobionych właśnie tym aparatem. 


Która kobieta pogardziłaby takim pięknem? Więcej pisać chyba nie muszę, bo dodatkowo tak jak wspomniałam stworzyłam na wakacjach film, gdzie zobaczycie nieco więcej. M. in. fajne efekty w nagrywaniu i szybkie działanie ekranu dotykowego. Jak dla mnie to aparat idealny na podróże i chętnie przygarnęłabym taki na stałe, jednak póki co muszę nacieszyć się samym jego testowaniem! Każdemu, kto uwielbiam fotografię, ale również tym, którzy lubią piękne rzeczy i gadżety, polecam zajrzeć na ich stronę. Mają całkiem spory wybór, a dodatkowo możecie poczytać i dowiedzieć się więcej. Jeśli ktoś z was miał do czynienia z tym cudeńkiem, koniecznie dajcie mi znać poniżej.

post we współpracy z Olympusem

4 komentarze :

  1. Aparat jest nieziemski! Tak jak napisałas - kobiecy. Biało - beżowy kojarzy się z taką estetycznoscią, klasą samą w sobie, elegancją.. ;) Fajnie, że masz możliwosć realizowania się :) Robisz przepiękne zdjęcia, ale to zdanie jest chyba zbędne, z pewnoscią musisz je słyszeć na co dzień :)
    P.S. Filmik genialny, można by rzec: profesjonalny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście wygląda super! Ja zdjęcia robię telefonem albo cyfrówką. Na razie nie inwestuję w takie cacka :D
    www.minimvlistic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy16:54

    Hej Paula :) Gdzie kupiłaś dodatki dzięki którym mogłaś stworzyć swój album fotograficzny? Chodzi mi o te przepiękne naklejki i inne dodatki.

    OdpowiedzUsuń