9 sierpnia 2016

Gdańsk - część 1


Tego posta miałam zamiar dodać już wcześniej, ale stwierdziłam, że niech wszyscy na spokojnie nacieszą się 'phone photos', a później przejdziemy w dalszą podróż. Oczywiście dzisiaj przychodzę z pierwszą częścią zdjęć z wyjazdu do Gdańska, gdzie wybrałam się zaraz po powrocie z Władka. W sumie to wszystko zaplanowane było zanim się zgodziłam, ale na złe mi ten wyjazd nie wyszedł. Nie wiem czy wspominałam, że między powrotem z pierwszego wyjazdu a wyruszeniem do Gdańska, dzielił mnie tylko dzień. Warto podkreślić że niecały. Wróciłam w niedzielę koło południa, a w pon. o 7 już musiałam być na nogach. Powiem wam że nie jestem po uszy zakochana w polskim morzu, zresztą nie jeden raz pisałam że w samej Polsce zakochana nie jestem. A o dziwo, co roku to właśnie nad Bałtyk wyjeżdżam. Cóż, zrządzenie losu. Uwierzcie, że gdyby ode mnie to w całości zależało to zamiast tego byłby lazur. Ale jak to się mówi, co odwlecze.. dlatego jestem dobrej myśli i raczej wykluczam Polskę na wakacje za rok. Ale nie ma co wyprzedzać faktów i trzeba spokojnie poczekać. Pozwólcie że co kilka zdjęć będę wtrącać swoje 3 grosze, a tutaj dodam tylko że Gdańsk mnie totalnie oczarował. Poczynając od parków, a na diabelskim młynie kończąc. 


Zaczniemy od miejsca, które według mnie jest sercem Gdańska i poniekąd jego wizytówką. Kamienice, uliczki, budownictwo! Na medal. Strasznie mi się podobało i łaziłam z głową podniesioną do góry i oczami wlepionymi w kolejne piękne miejsca, jak dziecko któremu obiecuje się cukierka. Najczęściej podczas spacerów towarzyszył mi mój brat i jego przyjaciel, więc prawdopodobnie to ich najczęściej spotkacie na zdjęciach. Z nóg zwaliła mnie także wielkość, nawet porównując Warszawę - brakuje skali. Gdańskie stare miasto stało się moją ogromną miłością.


Nie uwierzycie.. ale nie zdołałam kupić magnesu! Chyba byłam tak oczarowana, że już i zapomniałam i nie chciało mi się zatrzymywać i grzebać. Do tego ceny w porównaniu z innymi miejscami w jakich miałam okazję być - kolosalne! Co również nie zachęcało. Oczywiście moim oczom nie mogły umknąć rośliny, które były dosłownie wszędzie - a jak wiecie jestem miłośniczką motywu roślinnego, czy to przy sesjach zdjęciowych, czy tylko tak - by pocieszyć oko! Na plus. Dodatkowo mieliśmy okazję zwiedzać to miejsce również wieczorem, gdy wszystko wyglądało zupełnie inaczej, ale równie pięknie. Pierwsza nasza wizyta tutaj - na zdjęciach poniżej.



Jak widać mojemu oku nie może umknąć nic, co piękne! Uwierzcie, spacer ze mną to nie lada wyzwanie. Trzeba się zatrzymywać co 3 minuty, na kolejne 5min. kiedy to robię zdjęcia i zachwycam się jak głupia każdą najmniejszą rzeczą. Wrażenie robi diabelski młyn, ale najbardziej podobał mi się motyw leżaków, które stały pod nim i przepyszne lody naturalne. Jeśli ktoś będzie się tam wybierał, to koniecznie zjedzcie jogurtowe - przepyszne, a jagodowe odradzam. I powiem wam że dochodzę do wniosku że w tym poście będzie jeszcze więcej zdjęć niż z Władysławowa, gdzie koło 30 to było dużo. Tutaj naliczyłam grubo ponad 40! Także będziecie mieli co oglądać. 


Dlaczego po raz drugi wybrałam się do śródmieścia? Otóż miałam w tym pewien cel. Czytałam książkę 'Artyści mówią..', którą zakupiłam we Władku i wyobraźcie sobie że trafiłam na wywiad w którym była mowa o Gdańskiej Galerii Fotografii i pomyślałam, o matko! Przecież ja nie mogę być w Gdańsku i nie zahaczyć o to miejsce, to byłby niewybaczalny grzech. Szybko się zebrałam, zgarnęłam chłopaków i popędziliśmy znowu na skm'kę, która dowiozła nas do celu. Ps. w tym miejscu dodam, że znowu transport totalnie mnie nie zachwycił i w tym temacie to Warszawa wygrywa niezaprzeczalnie. Wracając do tematu, okazało się że trafiłam na wystawę Soni Szóstak, której prace uwielbiam i jest ona jedną z niewielu osób w Polsce, które mnie intrygują i poniekąd inspirują. Do tej pory zachwycam się jej pracami, a wy zobaczcie kilka ujęć z galerii.


To był jeden z fajniejszych momentów wyjazdu. Wtedy poczułam że było warto, bo wyszłam z galerii pełna pomysłów i zainspirowana. Wnętrze było przepiękne, wszystko dopracowane, a prace wyglądały wzorowo. Marzę o tym żeby kiedyś mieć taki swój kąt, gdzie będę mogła patrzeć na to, co udało mi się zrobić, taką swoją własną, mini galerię. Może bezpośrednio przejdę teraz do kolejnego punktu na mapie, który koniecznie chciałam ujrzeć - Park Oliwski! Poszliśmy tam w ciemno, z ciekawości, ale zupełnie nieświadomi że za chwilę naszym oczom ukaże się najładniejszy park jaki w życiu widzieliśmy. Kiedy tam weszłam w oczach samoistnie zaczęły mi się tworzyć fotograficzne koncepcje, myślałam sobie ile zdjęć zrobiłabym w niektórych miejscach. Serio, jeśli będziecie w Gdańsku, koniecznie tam zajrzyjcie, bo warto. Jak dla mnie coś niezwykłego. Niżej kilka ujęć.


W całym parku, chyba najbardziej zachwyciła mnie palmiarnia, ale niestety nie mieliśmy szansy żeby tam wejść, bo zawsze trafialiśmy w złe godziny otwarcia. Trudno! Na pewno kiedyś tego dokonam. Na szczęście przez ogromne okna dość dużo można było podejrzeć. Nie jestem w stanie opisać tego słowami, to po prostu trzeba zobaczyć na własne oczy. Doświadczyć. Poniżej jeszcze kilka ujęć, które gdzieś się zapodziały, a chciałabym żeby były tu na blogu. 


Pewnego dnia, był to jeden z pierwszych jakie spędzaliśmy w Gdańsku, poszliśmy poszukać jakichś fajnych miejsc, wiecie jak jest. Człowiek jest ciekawski. Trafiliśmy wtedy do dziwnego, opuszczonego, ale bardzo ładnego lasu. Był tam strumyk, skały, dużo dziwnych drzew, a jak przeszliśmy jeszcze kawałek.. to zobaczyłam dworek i opuszczoną hm, willę? Nawet nie wiem jak nazwać ten budynek, ale do zdjęć nadałby się idealnie. Więc o to miejsce również się jeszcze otrę.

19 komentarzy :

  1. wprost uwielbiam to miasto :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy17:33

    Gdańsk nocą wygląda pięknie :D <3

    OdpowiedzUsuń
  3. a moim zdaniem Polska ma bardzo ładną architekturę i nie odbiega jakoś bardzo od innych państw :) mamy dużo pięknych zabytków!

    A co do zdjec...w sumie mieszkam w Gdańsku, a nigdy nie byłam mega blisko tego koła haha :D/Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie twierdzę że ma złą architekturę :)

      Usuń
  4. Anonimowy20:12

    Zdjęcie z siostrą piękne! :) <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie miałam okazji, żeby pobyć tam dłużej i pozwiedzać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy23:07

    przepraszam, że pytanie niezwiązane z postem, ale masz snapa? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mogłabym w Gdańsku zamieszkać <3

    OdpowiedzUsuń
  8. ja jadę do Gdańska we wrześniu na tydzień do siostry. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Marzy mi się, żeby kiedyś odwiedzić to miasto. Śliczne zdjęcia C:

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej chciałam zapytać Cię o podpisywanie zdjęć. Co o o tym myślisz? Czy podpisujesz zdjęcia, które komuś wykonujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie podpisuję, bo według mnie to trochę szpeci zdjęcia :)

      Usuń
    2. A dajesz modelkom cos do podpisania, jakas umowe czy cos przed sesja? Osatnio zaczelam wykonywac zdjecia roznym modelkom i zastanawiam sie nad tym czy powinnam to robic.

      Usuń
    3. zależy, zaufanym osobom nie, ale ogólnie zdarza się :)

      Usuń
  11. Piękna relacja! Ja jestem z Gdańska i uwielbiam to miasto :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy20:43

    Fajne uczucie kiedy osoba, którą obserwujesz od dobrych kilku lat i cenisz za jej talent, odwiedza Twoje miasto :D A do tego fakt, że byłaś w Parku Oliwskim, które jest jednym z moich ulubionych miejsc w Trójmieście i tak Ci się podobało, to już w ogóle!
    Stąd teraz takie moje pytanie, czy jeśli się Ciebie gdzieś spotka to można zagadać czy raczej wolisz żeby uszanować Twoją prywatność?

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy20:43

    Gdzie znajduje się ten lasek i willa?

    OdpowiedzUsuń