1 sierpnia 2016

2,5 miłości


Jest cudowny. Jest strasznie kochany. Jest niesamowicie przystojny. Jest nieprzewidywalny, a co się z tym wiążę okropnie uroczy. Żeby nie zasłodzić początku posta, zacznę od nowa. Razem przeżyliśmy może niewiele (dzisiaj dokładnie 2,5 roku). Ale na ten moment nie wyobrażam sobie życia inaczej. Jest jak takie uzależnienie. Przebywając z nim ładuję w siebie kolejną ilość uczuć. Głębokich, mocnych, z samego środka serca. Nie zawsze jest kolorowo, ale wszystko pokonujemy. Jak? Odpowiedź jest prosta - razem. Dzielimy się 50/50, każde z nas daje coś z siebie. Właśnie w ten sposób chcę zacząć kolejny post z Władysławowa, gdzie mieliśmy okazję być razem, tylko we dwoje. Mieliśmy czas tylko dla siebie. Nikt i nic nam nie przeszkadzało. Dodaję zdjęcia, które są dla mnie bardzo ważne, osobiste i w jakiś tam sposób dość 'intymne'? Nie wiem czy to odpowiednie słowo, mam nadzieję że rozumiecie o co mi chodzi. 


Potrzebowałam dodać tego posta. Po prostu. I nie piszę go po to, aby w jakiś sposób osłodzić bloga cukrem pudrem z domieszką czekolady, ani po to żebyście mieli co poczytać. To jest gdzieś wewnątrz mnie i koniecznie chciałam uwiecznić na blogu te kilka zdjęć i kilka słów, do których zawsze będę mogła wrócić. Nawet jeśli (Boże, broń!!!) wszystko usunęłoby się z laptopa w jakichś dziwnych okolicznościach zupełnie mi nieznanych. Bloger to też człowiek. Czasem potrzebuje się wyładować, czasem napisać o tym co czuje, tak jak ja dzisiaj. Nikt i nic mi w tym nie przeszkodzi, bo to miejsce w internecie jest moje własne. Zawsze będąc nad morzem, staramy się zrobić kilka zdjęć, by po pierwsze mieć pamiątkę, a po drugie jakieś porównanie jak wyglądaliśmy rok wstecz, co się zmieniło, itp. W tym roku zdjęcia wyszły idealnie tak, jak chciałam. Oczywiście nie pokazałam tutaj wszystkich, a właściwie to jakąś malutką kropelkę w morzu, bo jest tego naprawdę ogrom! Jak na fotografa przystało. Tego dnia zachód był przepiękny, a tak się złożyło że akurat mieliśmy aparat. Obecnie jesteśmy tak daleko od siebie, a On ciężko pracując, nadal pamiętał. Pamiętał że dzisiaj mamy swoje 2,5 roku. Nie oszukujmy się - faceci są do bani w datach. Dlatego tym bardziej doceniam. Sprawia że od 2,5 roku ciągle jestem zaskakiwana. Życzyłabym sobie jeszcze milion takich lat. I wszystkim wam życzę z całego serca żebyście znaleźli taką osobę, jaką mam ja! 

ps. kochanie, wiem że to czytasz - kocham Cię! <3

13 komentarzy :

  1. Anonimowy17:38

    Super, super ! Też mam taką połówkę, od roku :) cudowne uczucie :) niesamowite szczęście:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem ze swoim chłopakiem już prawie 4 lata (odkąd miałam 14 lat) i życzę Wam takiego i jeszcze dłuższego stażu! Wszystkiego najlepszego. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy19:37

    Piękne... Miłości Kochani <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę Wam wielu lat w szczęściu, wzajemnych zrozumieniu i szacunku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. doskonale Cię rozumiem, tez mam taką osobę i nic dziwnego tym, ze czasami chcesz dać upust swoim uczuciom, pisząc cos tu na ten temat. Jakoś tak się przystalo, ze o miłości lepiej nie pisać, bo nie wypada, bo za slodko...moim zdaniem to bez sensu, jak komuś to przeszkadza niech po prostu sobie odpusci ten post :)/Karolina

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy21:55

    Zazdroszczę takiego chłopaka i takiej miłości. Szczęściarze z Was :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Super, że o tym piszesz! Doskonale Cię rozumiem:) Samych wspaniałych dni RAZEM Wam życzę!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale piękne zdjęcia. Życzę Wam jak najwięcej wspólnych lat! Tylko pozazdrościć takiego faceta :)
    Mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jeszcze więcej miłości i jeszcze więcej kolejnych lat ;) :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne są te zdjęcia :) Wielu wspaniałych lat dla was!
    www.minimalism-style.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy20:36

    PIĘKNE!! <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy22:37

    <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy17:41

    Gdzie kupiłaś ten sweter? :)

    OdpowiedzUsuń