30 lipca 2016

Władysławowo - część 2


Ostatnio pokazałam wam pierwszą część relacji z Władysławowa, w której mogliście "przejść" ze mną kilka ulic i obejrzeć pamiątki. Dzisiaj przychodzę z kolejną dawką zdjęć, tym razem jednak mam dla was ujęcia typowo nadmorskie. Myślę że dość klimatyczne, bynajmniej mam taką nadzieję, bo tworząc je miałam na uwadze przekazanie istoty miejsca. Zawsze chcę żebyście poprzez poszczególne ujęcia, mogli chociaż w malutkim procencie przenieść się tam gdzie byłam. Z tego co rzuciło mi się w oczy, to będzie to nieco więcej zdjęć niż w poprzednim poście, ale to nawet lepiej. Dalsza paplanina jest tutaj zbędna, więc przejdę już do rzeczy...



Dnia w którym zrobiłam to zdjęcie powyżej, zachód był naprawdę wyjątkowy. Latałam z aparatem jak szalona, zresztą sami widzicie jaki jest tego efekt. Ponad 30 zdjęć, takiej ilości już dawno nie było w jednym poście! Nie wiedziałam na które się zdecydować, co wam pokazać. Jest ich mnóstwo, a do tego jestem straszliwie zadowolona jak to wszystko wygląda. Ale o czarującym aparacie, jaki testowałam na wyjeździe, będzie osobny post, więc nie mogę teraz zbyt wiele napisać. Jest magia!


BEZPOŚREDNI LINK DO DONUTA: tutaj

Mam nadzieję że nie przewijacie posta za szybko i każdy urywek tekstu do was dotrze? Co do tego ekstra kółka w kształcie donut'a, którym zrobiłam furorę w internecie i na plaży, zamówiłam je ledwie przed wyjazdem. Obawiałam się nie może nie dotrzeć, ale na szczęście wszystko poszło sprawnie. Kolorowy pączek zwracał głównie uwagę dzieci, sama nie mogłam się oprzeć żeby go zamówić, bo kojarzy mi się z moim ukochanym serialem animowanym The Simpsons. 


Ostatni raz na plaży byliśmy w sobotę. Wyjeżdżaliśmy tego samego dnia, jednak dość późno, dzięki czemu prawie cały spędziliśmy jeszcze nad morzem. W piątek były największe fale, co widać nie niektórych zdjęcia powyżej, dodatkowo przez jakieś 5min. padał lekki deszcz i wytworzyła się przepiękna tęcza. Jeśli chodzi o podróż powrotną, nie mieliśmy gwarancji miejsc siedzących, niestety musieliśmy zaryzykować i zamówić te bilety. Wcześniej nie byliśmy pewni jak wszystko pogodzimy czasowo, dlatego zamawialiśmy tylko w jedną stronę, powrotne dokupiliśmy sporo później. Jednak cały wyjazd był jednym, wielkim fartem! Wcześniej wspominałam wam o super taksówkarzu, było dużo więcej przemiłych sytuacji. A w pociągu okazało się że mamy cały przedział dla siebie! 

zdjęcia: olympus pen lite e-pl7

9 komentarzy :

  1. Anonimowy13:22

    Takie posty są najlepsze! Dużo pięknych zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz super bloga! Zdjęcia są piękne. Nie dało się przejść obojętnie-zaobserwowałam!!
    Olivkv.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Super zdjęcia, a Władysławowo jest świetne, często tam wracam. :))

    OdpowiedzUsuń
  4. byłam we Władku- super było!

    mój blog [klik]

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny post. Bardzo dobre zdjęcia swietne ujęcia;)

    OdpowiedzUsuń
  6. jejku, jak dużo przepięknych zdjęc!/Karolina


    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam tego typu posty na Twoim blogu !

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy15:12

    Piękne zdjęcia!! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejkuu śliczne zdjęcia, chciałabym takie robić *0*

    http://myphotos-gk2r.blogspot.com zapraszam :D

    OdpowiedzUsuń