19 maja 2016

phone photos


Czas na post, który podobno uwielbiacie! Wiem, wiem - powtarzam to za każdym razem gdy go piszę.. ale tak jest. Zdjęcia z telefonu mają największą poczytalność na blogu i sama nie wiem czemu, ale to właśnie lubicie czytać i oglądać najbardziej. Natomiast ja bardzo lubię je dla was tworzyć. Ciągle muszę usuwać nagromadzone fotki, żeby wystarczyło miejsca na nowe i tak ciągle. Dla tych którzy są tu nowi, dodam tylko że seria zdjęcia z telefonu, to po prostu zbiór fotek z ostatnich dni, które staram się jakoś podpisywać i lekko opisywać, zależnie od tego na co mam ochotę. Tym razem nazbierało się tego dość sporo, więc będziecie mieli co oglądać! Doszłam do wniosku że w tym miesiącu najczęściej fotografowałam jedzenie i widoki. Oczywiście plusem takich postów jest to, że widzicie tu większość zdjęć, których nie mogliście widzieć wcześniej, to taki mały bonus dla czytelników! Więc myślę że jeśli lubicie mnie oglądać to warto tu czasem wpaść po nowości.

Jednym z ważniejszych dla mnie dni w tym miesiącu był 13 maja. To wtedy mój chłopak wraz ze swoim przyjacielem obchodził 20 urodziny. Nie jest to właściwa data, ale cóż.. pogoda dopisała i nikt nie narzekał na pech, więc chyba nie ma co wierzyć w porzekadła. Wybawiliśmy się super, w najlepszym gronie najbliższych osób i było najlepiej jak mogłam sobie wyobrazić. Do tej pory odsypiamy..  a zdjęcie ukazuje zachód właśnie tamtego dnia! Czyż nie był cudowny?

 jak już wspominałam.. widoki opanują dzisiejszy post!
 Zaczął się czas lodów, sklepowe lodówki powoli są zasypywane, tarta z jednej z ostatnich imprez z dziewczynami, lody po sesji jak najbardziej się należą!

 Wybiórcze zdjęcia ze mną i beze mnie! Delikatne zakupy.. lustra.
 <3 <3 <3

 Niedzielne spacery. On! Uwielbiam.
 Jedna z przyjemniejszych sesji zdjęciowych jakie ostatnio wykonałam! Nie lada wyzwanie, ale satysfakcja gwarantowana. To po prostu musiało się udać!
 Szkoda że płatki z drzew opadają w tak szybkim tempie.. byłoby tyle pięknych sesji zdjęciowych! Ja w lustrze, rzadko się zdarza, ale jednak! Z Paulinką na 20 naszych chłopaków. 

Przypadkowo udało mi się wycelować najlepszą godzinę na powrót do mieszkania w Warszawie i trafiłam właśnie na to co widać powyżej. Jeden z ładniejszych zachodów jakie widziałam w Wawie.
 Posiaduffka, którą ostatnio mogliście u mnie widzieć dość często. Pierwsze pudełko słodyczy z JapanCandyBox. Odwiedziny w jednej z moich ukochanych kawiarni - Starbucks.
Udało mi się w ostatnim czasie zrobić dwie, naprawdę fajne sesje zdjęciowe. Mam nadzieję że ta passa będzie trwała jak najdłużej i wakacje okażą się być najbardziej owocne jak do tej pory!

9 komentarzy :

  1. zdjęcia to najlepsze uchwycenie i zatrzymanie wspomnień a Twój tatuaż jest świetny planujesz moze nastepne ? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Potrafisz zrobić naprawdę niesamowite zdjęcia zwykłym telefonem. Pierwsze podoba mi się - oczywiście - najbardziej :)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcia widoków przepiękne! Aż nie mogłam przewijać dalej, bo tak przykuły moją uwagę ;)
    Uwielbiam tego typu posty! Są takie domowe, lightowe, aż miło sobie siąść i pooglądać :)

    P.S. Zakochałam się w tych Twoich New Balance <3

    OdpowiedzUsuń
  4. zdjecia z widokami przepiękne!/Karolina


    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zawsze świetne ujęcia! ;)

    ______________________
    PERSONAL STYLE BLOG
    http://evdaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja lubię nie tylko zdjęcia z telefonu, ale przed wszystkim zdjęcia.
    Prawie w każdej fotografii można odnaleźć to coś, coś co się spodoba, co
    zauroczy i co zaciekawi. Twoje zdjęcia są niesamowite, piękne, przemyślane i
    naprawdę perfekcyjnie dopracowane.
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. kocham twojego bloga i twoje zdjęcia są cudowne Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń