8 maja 2016

Japan Candy Box


Jakiś czas temu zgodziłam się na fajną współpracę. Otóż co jakiś czas wraz z moim chłopakiem lubimy testować nowe smaki. Postanowiłam że super opcją będzie otrzymanie japońskiej paczki ze słodyczami i zrecenzowanie jej na blogu, bo tak czy siak co jakiś czas to robię. Padło na wydanie marcowe, czyli możecie się domyślać że wysłano mi ją już jakiś czas temu, ale niestety - produkty z tak daleka idą zazwyczaj bardzo długo i tym sposobem, otrzymałam ją koło tydzień temu. Jeśli chodzi o zawartość to nie mogliśmy wybrać sobie co chcemy otrzymać. Produkty wybierane są odgórnie co miesiąc.. właśnie! Na początku powinnam była chyba zacząć od tego, że jcb to takie subskrypcyjne pudełka w których otrzymujemy słodycze do posmakowania. Myślę że fajna opcja. Oczywiście jak to lubią w Japonii, cała ich strona: tutaj i wszystko co tam znajdziecie, przesiąknięte jest słodkością i nadmiarem cukru.. Muszę przyznać że czekałam na paczkę z niecierpliwością i jak tylko dotarła wzięliśmy się za rozpakowywanie. W drodze trochę się poniszczyła, ale na szczęście wewnątrz wszystko było ok. 



Jeśli chodzi o ogólny zarys produktów, to otrzymaliśmy ich aż 10! Łał, to naprawdę spora ilość. Do środka wrzucono listę z nazwą każdego ze smakołyków, co miało ułatwić nam ich poznanie. Szczerze powiem, że numerki i literki na opakowaniach zupełnie nic nam nie mówiły i w sumie próbowaliśmy wszystkiego w ciemno. Ale dzięki temu całej sytuacji towarzyszył dreszczyk emocji. Jak widzicie było kolorowo! Teraz przejdę do poszczególnych produktów i naszych opinii na ich temat. 

 Pierwszą rzeczą jakiej spróbowaliśmy była na guma o smaku coli. Jak pewnie się domyślacie, długo zastanawiałam się czy próbować, bo za colą nie przepadam, a wręcz słabo mi jak czuję jej zapach. Ale skusiłam się i przyznam że najgorzej nie było. Z tego co wiem to powinien być ciągnący, ale jak kojarzę to nam nie specjalnie się ciągnął. Fajna przegryzka na zabicie ochoty na słodkie, ale nie kupiłabym ponownie. 

 Te cukiereczki również nam smakowały, ale szału nie było. Myślę że musiały totalnie pognieść się w drodze, bo dotarły do nas w stanie zmiażdżonym. Ale faktycznie tak jak opisano na stronie, idealnie czuć było w nich smak winogron, który aż rozpływał się w ustach, jeśli tak można to powiedzieć. A fakt jest taki, że jak zaczęło się je jeść, to chce się więcej, bo szkoda zostawiać tak małą ilość na potem.
Identyczny smak jak nasza mamba! Z jedną różnicą.. strasznie ciężko się je gryzło. Tak stwierdził mój chłopak, bo na te gumy się nie zdecydowałam. Cola do mnie nie przemówiła. Podobno są to najlepiej sprzedające się w ciągu ostatnich 30 lat ciężkie do gryzienia gumy w Japonii. Nie skusiłam się na nie, bo w opisie podano że zostały stworzone na bazie prawdziwej coca-coli. O nie, nie!

Byliśmy strasznie ciekawi tych żelków. Osobiście nie przepadam za żelkowymi słodyczami, ale dałam sobie szansę i spróbowałam. Faktycznie były bardzo soczyste, ale smak jabłka nie wypadł w tej roli najlepiej, może inne są smaczniejsze, kto wie. Żelki, jak żelki. Czy to 100%? Ciężko powiedzieć. W sumie jak je jadłam nie czułam się jakbym gryzła prawdziwe jabłko, a podobno miałam się tak poczuć..

 Mniam! Te ciasteczka na wzór mini-grzybków bardzo nam zasmakowały. Trzonki są bardzo chrupkie, a kapelusze to po prostu mleczna czekolada. Jednak my strasznie lubimy właśnie tego typu połączenie, a ten smakołyk zyskał miano jednego z najpyszniejszych w tym box'ie. Polecam!

Te chrupki/chipsy okrzykujemy najlepszymi ze wszystkich produktów! Coś niesamowitego. Fajny smak, taki strasznie intensywny i mocny. Mi bardziej niż z pizzą, kojarzył się z serem. Podobno bourbon też jest dość słynny w Japonii..

Szczerze przyznam, że tego cuda zupełnie nie zrozumieliśmy.. najpierw spróbowałam na sucho, nie dało się ugryźć. A później stwierdziłam że wrzucimy do wody.. i chyba takie było tego przeznaczenie. Jednak woda bardzo powoli rozpuszczała słodką rurkę.. i jej smak tylko minimalnie zmienił się w winogronowy. Słabo! Jednak osobiście strasznie spodobały mi się te słodkie rysunki, gdzie na każdym opakowaniu można było zobaczyć co innego. 

Hello Kitty to znak szczególny Japonii. W naszym box'ie również nie mogło zabraknąć buźki tego słodkiego kota. Spójrzcie tylko jak pięknie zaprojektowano te malutkie czekoladki. Myślę że każda mała dziewczynka byłaby zachwycona. Co mogę powiedzieć o smaku? Cóż, czekolada jak czekolada, a ten truskawkowy taki dość sztuczny. Nic specjalnego, ale wygląd zasługuje na pochwałę. 

Najzwyklejsze chrupki świata. Nie znając japońskiego, a widząc to opakowanie domyślaliśmy się że pewnie będą miały posmak warzyw, ale to był błąd. Mój chłopak stwierdził że czuć w nich ziemniaki, ale mi wydaje się że nie. Nic specjalnego, a dodatkowo maluteńkie opakowanie. 
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Na koniec zostawiłam prawdziwą petardę. Do naszego zestawu dołączono opakowanie z dziwacznymi saszetkami. Skojarzyłam że w Japonii tworzy się właśnie takie zestawy, gdzie samemu robimy różne rzeczy. W naszym przypadku trafiło na morskie żelki. Mieliśmy niezły ubaw, ale jeśli chodzi o smak to nas nie zachwycił.. było czuć proszek, ale może dlatego, że staraliśmy się zrobić to jak najszybciej, co pewnie było błędem. Przy okazji zapraszam was: tutaj, gdzie możecie znaleźć milion innych zestawów do tworzenia! Według mnie to super zajęcie dla dzieciaków na zabicie nudy. A z tego co widzę ceny też nie są zbyt wygórowane. Spójrzcie jak u nas wyglądało tworzenie..


- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

ROZDANIE! 

Fajna informacja dla was! Dzięki uprzejmości Japan Candy jestem w stanie przekazać komuś z was jedno pudełko ze słodyczami. Czyż to nie brzmi fantastycznie? Aby wziąć udział w losowaniu wejdźcie w poniższy link i udostępnijcie w jeden z podanych sposobów którąś ze stron wymienionych. Jeżeli coś będzie niejasne, pytajcie w komentarzach! Myślę że to super pomysł by zgarnąć dla siebie jedno pudełko. Kto ciekawy, niech klika w link i udostępnia, im więcej udostępnicie - tym większa będzie wasza szansa na wygraną! Powodzenia!

>tutaj kliknij<

9 komentarzy :

  1. Ale fajnie zasmakować tamtejszych słodyczy! Super to wygląda :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. może kiedyś uda mi się to kupić Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy post;) Fajna sprawa taka paczka niespodzianka;)


    Pozdrawiam. Zapraszam do mnie.
    http://szanujwspomnienia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz widzę takie cuda! ;D

    ______________________
    PERSONAL STYLE BLOG
    http://evdaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz widzę ciasteczko przypominające grzyba, fajnie że można popróbować czegoś nowego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy02:58

    Super to przefstawilas, ładnie opisalas, świetnie sie czytali :) a buźki hello kitty naprawde przeurocze!

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy15:38

    Co jakis czas takie posty z testowaniem tworzysz? Niby kiedy. Maksymalnie były takie dwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam zajrzeć w kategorie jedzeniową :) chodzi tu o wszystkie posty w których jest na temat jedzenia

      Usuń
    2. Anonimowy00:14

      Anonim maruda^^ doceniajcie jej prace

      Usuń