21 marca 2016

produkty ostatnich dni


Miałam duży problem jak nazwać tego posta, bo w sumie będzie to mieszanka tego co polecam i odradzam, więc żaden z tytułów jakie przychodziły mi do głowy nie był odpowiedni. Dzisiaj poznacie moje zdanie na temat kilku rzeczy jakie udało mi się sprawdzić na przysłowiowej własnej skórze. Siedzę sobie teraz w moim ukochanym Starbucksie i cieszę się berry hibiskusem, który wreszcie wrócił do oferty. Skrycie wam powiem że jestem jego ogromną fanką i mogłabym pić hektolitrami. Latam dzisiaj po Warszawie, bo miałam do załatwienia jeszcze kilka spraw zanim na 2 tygodnie wyjadę do domu! Ah! Jak się cieszę.. odpoczynek od tego miastowego huku jest zawsze na "+". 


Teraz już tak mniej więcej zobaczyliście na jakich produktach dzisiaj się skupię. Postaram się co jakiś czas wrzucać tego typu posty i mówić wam co się u mnie sprawdziło. Lubię sprawdzać różne nowości, ale często grzebię* też w tym co już wszystkim znane, lecz nie wypowiedziano się na temat tej rzeczy. 


Zacznijmy może od tego co jest mi zdecydowanie bliższe niż kosmetyki, a mowa tutaj o herbatach. Ciągle jakieś nowe kupuję, wiecznie mi ich mało, nie umiem zrobić zakupów bez obejrzenia półek z herbatami, a każda kolejna smakuje jak nowe, życiowe doświadczenie. Bio Active i malina z marakują była moim nr. 1, ale od niedawna mam jakieś dziwne uczucie braku smaku że tak to nazwę i muszę wrzucać sobie do szklanki dwie torebki. Wtedy czuję smak intensywniej. Herbarium to chyba najtańsza herbaciana firma jaką znam i co lepsze, bardzo polecam! Mięta i rumianek od nich bardzo dobrze smakują. Dodatkowo niedawno spróbowałam tej malina&jabłko również z biedronki i zaparza się bardzo mocno po wrzuceniu tylko jednej torebeczki, więc super opcja. Mięta sypana, którą widzicie powyżej była chwilowym produktem wrzuconym w ofertę lidla, ale zapewne gdzieś na świecie można taką znaleźć. W każdym razie mi nic na ten temat jeszcze nie wiadomo. Maliny w syropie były super dodatkiem do deserów i herbat, niestety już mi się skończyły i nigdzie nie mogę ich znaleźć.. A o owsiance z żurawiną ciągle mówię na moim snapie. Jest taniutka i smaczna! Jem ją rano, dodając jeszcze więcej żurawiny, banana i różne inne składniki. Powiem wam że tak przygotowane śniadanie jest dla mnie strasznie pożywne i na długo się najadam, co uwierzcie - na studiach jest strasznie istotne! 

Isana to mój ulubieniec jeśli chodzi o tanie, ale wydaje żele do ciała. Polecam szczególnie ten ze zdjęcia, reszta nie specjalnie mi się sprawdziła, a testowałam chyba większość. Płyn micelarny z sylveco był jednym z produktów jakie otrzymałam w którymś z pudełek beglossy i powiem wam że dobrze zmywa twarz i dodatkowo jest bardzo łagodny dla cery. Minusów nie zauważyłam. Ziaja.. jak wiecie całą serię "liście manuka" polecam, pisałam o tym wiele razy, ale będę to powtarzać bo uwielbiam te produkty i sądzę że warto ciągle o tym mówić. Ziaja jest stosunkowo tanią firmą według mnie i działa super! 

Po prawej stronie mamy produkty pielęgnacyjne. Body Buff to świetne masło do ciała o zapachu bitej śmietanki. Uwielbiałam go, ale niestety już się skończył. Jednak produkty do pielęgnacji leżą u mnie w domu i czekają na swoją kolej, już testuję kolejny. TBS i ich masła.. hm. Teraz pewnie wszystkie dziewczyny się zdziwią (a może nie?), ale zupełnie mi się nie sprawdziło. Zadziwiają mnie ceny masełek z body shop'u.. na szczęście zakupiłam sobie tylko mini wersję i nie wydałam fortuny. UF! Nie nawilżało mnie jakoś specjalnie, a zapach w żaden sposób nie przypominał opisanego. Mokosh też już chyba był wspominany przeze mnie jako jeden z moich ulubionych produktów w ostatnim czasie? Jeśli nie to już wiecie - jest to mój nr. 1 wszech czasów jeśli chodzi o nawilżanie ciała. Bardzo się cieszę że mam go w zapasie, bo uwielbiam działanie i zapach. Krem pod oczy Vianek dopiero zaczęłam używać, ale jest tak super delikatny i dodatkowo ta pompka.. świetnie wykonane opakowanie i powiem wam że odkąd używam skóra wokół oczu wydaje mi się miękka i zdrowa. Chyba działa! 


Przechodząc dalej powiem o dwóch produktach, które pokochałam całym sercem! Vichy według mnie jest jedną z lepszych firm kosmetycznych. To jak moja skóra wyglądała na chwilę po jego nałożeniu - niesamowite. Niestety skończył się. A jeśli ktoś z was ma problem z doborem odpowiedniego balsamu do ust, który oprócz nawilżania, będzie pięknie pachniał - polecam Balmi! Ale ostrzegam, chęć zlizywania go z ust jest ogromna.. pachnie jak malinowa mamba. Mniam!

I na koniec.. produkty do włosów! Ostatnio moje wiecznie zdrowe włosy zaczęły trochę szaleć. Zima, chociaż sroga nie była, dość negatywnie wpłynęła na ich stan. Tak mi się bynajmniej wydaje. Najpierw muszę wyróżnić jeden produkt, a mianowicie tę malutką, różową buteleczkę. Z tego co wiem jest o nim dość głośno, a ja miałam okazję testować to cudo. Jest to odżywka w spray'u. Zadziwiła mnie jej gęstość i taka mleczna konsystencja, która pomimo swojej konsystencji super się wchłania i widocznie odżywia włosy. Produkt na 6+!!! Pantene właściwie nic specjalnego mi z włosami nie robiło. Jakiś czas go używałam, ale bez rewelacji. Loton i to śmieszne, prostokątne pudełeczko obecnie używam, chociaż już mogę powiedzieć że bardzo mi się podoba zarówno spray termoochronny, jak i olejek na końcówki. 

Napiszcie czy używaliście któregoś z powyższych produktów. Jeśli tak, to czy wasze opinie są zgodne z moimi, czy jednak coś inaczej na was zadziałało. I dajcie mi koniecznie znać czy podoba wam się taki rodzaj postów i czy chcielibyście taką aktualizację co jakiś czas z produktami jakie polecam.

28 komentarzy :

  1. Super post.
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie http://sialabala.blogspot.com/

    PS: Za każdą obserwację oraz komentarz się odwdzięczam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie piję Intensitea i jestem pod jej wrażeniem. Kupiłam ją bez przekonana, bo byłą tania i z biedronki. Jestem pod jej ogromnym wrażenie. Jedna z bardziej intensywnych herbat jakie piłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. korzystałam z paru produktów, a na chwile obecną równiez uzywam olejku arganowego oraz ziaję i liście manuka, uwielbiam <3/Karolina

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy15:18

    Tą owsiankę po prostu zalewasz wodą? Jak dużo jej dajesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak wodą, wewnątrz są wypisane miarki i wskazują gęstość po danym zalaniu

      Usuń
  5. Spoko post;)
    http://szanujwspomnienia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. herbatki mniam kocham owocowe herbaty Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja z tych rzeczy od niedawna zaczęłam używać olejku arganowego i włosy są po nim super gładkie ! : D

    OdpowiedzUsuń
  8. Też z biedry kupuję herbaty , z intensitea mam truskawka i wiśnia, ale jest mało intensywna, dodaję do niej soku malinowego również z biedronki i wtedy jest smaczniejsza. Big Active to moja ulubiona firma jeżeli chodzi o herbaty :3 Liście manuka z ziaji moja siostra używała i mówiła, że świetne jest, ja akurat jeszcze tego nie próbowałam, może kupię nie długo, z isany próbowałam dużo produktów, akurat to na zdjciu nie, ale pianka do golenia dla kobiet, albo dezedorant się mega sprawdziły, z pantene lubię szampony, włosy po nich pięknie pachną i odżywki też są dobre ;) A co do wstawiania takich postów co jakiś czas to jestem oczywiście jak najbardziej za ! ;) A co do owsianki jeszcze to robię sobie własną z płatków górskich ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszelkiego rodzaju herbaty uwielbiam <3

    ______________________
    PERSONAL STYLE BLOG
    http://evdaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Produkty z firmy Biofix są również do kupienia w sieci sklepów Intermarche ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. super post! :-) też uwielbiam tą mięte i wszelkiego rodzaju herbaty z big - activ <3 a jak smakuje Ci ta zielona herbata z liptona z mandarynką? :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdzie można dostać taką owsiankę? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy21:26

    Super post czekam na kolejne tego typu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy11:41

    Mi się zapach tego masła do ciała z body shop'u bardzo podoba! A krem do rąk z tej serii jest cudowny, nie dość że ładnie pachnie to jeszcze szybko się wchłania :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Herbata mięta z jabłkiem jest rewelacyjna! <3

    SiostryAndrzejewskie

    OdpowiedzUsuń
  16. powinno byc 'tak mi się przynajmniej wydaje' a nie bynajmniej :* a co do prodktów, żel do mycia twarzy z ziaji uwielbiam! poprawił bardzo moją cerę, co prawda wysuszył ale nawilżam kremai na noc i dzień więc nie ma większego problemu, a na końcówki mam tez tą małą buteleczkę 'argan oil' ale nie ma większych efektów raczej na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ważne że każdy zrozumiał o co chodzi, to nie blog o poprawnej polszczyźnie ;)

      Usuń
  17. Anonimowy12:35

    Moja siostra teraz się "dopadła" do tej miętowej z jabłkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Anonimowy17:02

    Miał być post o ustach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie będzie posta o ustach, nic takiego nie mówiłam, ewentualnie o kosmetykach makijażowych, bo o tym owszem była mowa, ale nie widzę sensu pisania o nich, póki nie skompletowałam całości :)

      Usuń
    2. Anonimowy12:25

      To pokazuj na snapie czego aktualnie uzywasz :)

      Usuń
    3. jak będę chciała to pokażę :) przecież to jest proste..

      Usuń
    4. Anonimowy20:03

      Proste domyslenoe sie jakiej sie uzywa pomadki?:)

      Usuń
  19. Anonimowy21:28

    Vichy polecam całym sercem.
    Osobiście używałam zwykłej serii nawilżającej i tej zielonej dla cery z problemami oraz produktów micelarnych.
    Moja mama używa dla skóry po 40.
    Kosmetyki może są ciut droższe, ale są tak wydajne, że 80 zł za krem, który wystarczy mi na 2 miesiące przy codziennym stosowaniu dwa razy, to nie aż tak dużo.

    OdpowiedzUsuń
  20. Anonimowy17:50

    Gdzie można dorwać tą odżywke do włosów różową smart touch? Rozglądam się za nią właśnie i przypomniałam sobie, że widziałam ją u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń