25 marca 2016

Instytut Urody "Bandi"


Kilka dni temu postanowiłam zrobić coś dla siebie i wybrałam się wreszcie do Instytutu Urody. Planowałam zrobić to już bardzo dawno, ale ciągłe powroty do domu i wieczny brak czasu mnie od tego oddalały. Na szczęście wreszcie się udało i mam wrażenie że zrobiłam to w najbardziej odpowiednim momencie. Pierwszy raz miałam okazję doświadczyć głębokiej pielęgnacji na własnej skórze. To tak tytułem wstępu, a więcej będziecie się dowiadywać w poszczególnych częściach posta. 


Dlaczego właściwie się tam pojawiłam i o co w tym wszystkim chodziło? Otóż jakiś czas temu otrzymałam voucher na zabieg pielęgnacyjny na twarz i w tym celu zaproszono mnie do lokalu Bandi na ul. Bruna 9. Dotarłam tam bardzo szybko, bo dojazd nie był ani trochę skomplikowany. Zdziwiły mnie dość odmienne godziny pracy, gdzie w wielu przypadkach była to 14-21. Mimo to umówiona byłam już wcześniej i dokładnie wiedziałam na którą mam się zjawić. 

Jeśli chodzi o samo wnętrze to wszystko utrzymane w nieskazitelnym porządku i ładzie. Zarówno Pani na recepcji, jak i Pani która się mną zajmowała była bardzo przemiła. Zabieg pielęgnacyjny na twarz musiał być dopasowany konkretnie do mojej cery, więc najpierw trzeba było wystawić mi diagnozę. Dodam tylko że każdy kolejny proces był mi dokładnie wyjaśniany, a każde moje pytanie uzyskiwało odpowiedź. Mój zabieg pielęgnacyjny objął czyszczenie twarzy, działanie kwasem migdałowym, wbijanie w skórę mocnej dawki nawilżenia urządzeniem którego nazwy niestety nie powtórzę. Następnie przemyto mi twarz tonikiem, nałożono maseczkę na 20min. A na koniec dostałam ogromną dawkę kremu nawilżającego. Ponadto zostałam obdarowana kilkoma próbkami kremów, a szczęście tak chciało, że ten najbardziej odpowiedni który mi polecono znalazł się w najnowszym beglossy! Idealnie.


Pokazałam wam trochę Instytutu 'od kuchni', a teraz pewnie chcielibyście poznać moje odczucia, opinię? Jestem zachwycona! Inaczej tego nazwać nie mogę. Polecam każdej kobiecie przynajmniej raz na jakiś czas pojawić się w takim miejscu, bo nie dość że można się dowiedzieć czegoś o swojej cerze, to można jej zafundować ogromną dawkę pielęgnacji. Nie wiedziałam że może to być aż tak przyjemne doświadczenie i chętnie jeszcze kiedyś tam wrócę!

12 komentarzy :

  1. Super, sama dość niedawno mialam okazje sie pojawic w takim salonie ;) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jestem nastolatką, ale chciałabym udać się do takiego "spa" :)

    mój blog-klik♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie wybrałabym się na tego typu zabiegi pielęgnacyjne. :)

    www.jessikachincza.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie wybrałabym się na tego typu zabiegi pielęgnacyjne. :)

    www.jessikachincza.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! ;)

    ______________________
    PERSONAL STYLE BLOG
    http://evdaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. My również chętnie skorzystałybyśmy z takiego zabiegu! :)

    SiostryAndrzejewskie

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy21:20

    Paula! Wiem że już dłuższy czas masz prawko. Ja mam miesiąc i jeżdżę z tatą. Bardzo lubię jazdę ale chciałabym wybrać się kiedyś sama, obojętnie mogę zrobić nawet 5km ale co najważniejsze to samodzielnie. Tata jednak uważa że jeszcze nie, nie jeżdżę źle tylko np. Dzisiaj raz mi zgaslo auto. Jak myślisz mam być cierpliwa?Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne że dobrze być cierpliwym, nie ma co się spieszyć, na każdego przyjdzie czas

      Usuń
  8. Anonimowy16:17

    Czy bolało cie oczyszczanie twarzy? Długo miałaś skórę podrazniona tudzież w rumiencach i zaczerwienieniach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie bolało, wręcz przeciwnie - czułam się na maksa zrelaksowana :) rozmawiałam z panią, która się mną zajmowała i nie miałam podrażnień po, jedynie jakieś tam zaczerwienienia, ale to normalne

      Usuń
    2. Anonimowy17:18

      A miałas oczyszczana twarz manualnie czy jak?

      Usuń
    3. nie wiem co to oznacza, ale chyba tak :)

      Usuń