7 lutego 2016

shiny box na luty


Nie wiem skąd przekonanie wielu osób, że wstawianie na bloga propozycji kosmetyków, wydawanie opinii na ich temat i swojego rodzaju rady, to czysta reklama.. jeśli mam być szczera, to nigdy w życiu nie dodałam sponsorowanego posta i w najbliższej przyszłości nie planuję. To że pokazuję wam jakąś rzecz, oznacza wyłącznie że wam to polecam. Cieszę się że mogę pomóc, pokazać to czego nie kupilibyście bez wcześniejszego sprawdzenia czy warto. Wiem że złudne przekonanie ludzi wzięło się ze zbyt częstego promowania tego typu rzeczy przez blogerów, dla których blog jest wyłącznie opcją do zareklamowania czegokolwiek. Ale wy sobie zapamiętajcie na zawsze, że cokolwiek by się nie działo i tak będzie to dla mnie miejsce, które traktuję jak pamiętnik i coś bardzo bliskiego mojemu sercu. A teraz przejdźmy do zawartości shiny box'a na luty.



Żeby nie mydlić wam oczu i nie udawać że wszystko jest takie piękne i cudowne, to powiem wam że to pudło mnie nie zachwyciło. Miło że grupa shiny przygotowała dla nas coś w gratisie, ale jest to rzecz której nie włożę na siebie i już oddałam ją mamie. Dlaczego? Po prostu napis mało do mnie adekwatny, po drugie nie gustuję w tego typu ubraniach. Ale myślę że mogłaby się sprawdzić do spania. Niektóre z produktów mnie zainteresowały, ale bez rewelacji.


Ta różowa buteleczka mieści w sobie fajny preparat do włosów. Coś w rodzaju mgiełki kremowej i włosy są po niej na serio przyjemne w dotyku. Ja mam swoje bardzo długie, a używam niewielką jej ilość (2 pompki) i spokojnie starcza. Dopiero zaczęłam używać tego produktu, ale zdaje się być bardzo wydajny. A reszta? Zobaczymy jak się sprawdzi!

Ktoś z was używał któregoś z tych produktów?

16 komentarzy :

  1. Najlepsze blogi to szczere blogi! Nie tolerują ludzi, którzy cały czas tylko proszą o 'klikanie' w linki. Wręcz nienawidzę czegoś takiego. Pudełko wydaje się mieć naprawdę porządną zawartość. Najbardziej w takich pudełkach lubię to, że jest to jakiegoś rodzaju niespodzianka i zaskoczenie ;)
    Pauuls

    OdpowiedzUsuń
  2. fajne pudełeczko ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Też nie rozumiem takiego rozumowania niektorych osob (dziwne zdanie :D). :) bardzo fajna zawartosc pudełeczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. I dlatego lubię Cię odwiedzać. Bo nie ma tutaj chamskich reklam, a szczere opinie tego, co Ci się spodobało. A z tego pudełka to ja tylko z tej maszynki korzystałam. Jednak wydaje się być ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  5. Słabe pudełko. :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy14:17

    Paula, zdaję sobie sprawę z tego, że pytanie nie na temat ale muszę zadać :)
    Zrobiłabyś kiedyś post wspominając studniówkę? :) Chyba że post o studniówce był i go przegapiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. post o studniówce był :)

      Usuń
    2. Anonimowy17:18

      a podlinkowałabyś go? :)
      albo chociaż powiedz w jakim miesiącu i roku szukać :)

      Usuń
    3. http://plapart.blogspot.com/2014/02/100.html

      Usuń
  7. A mi się zawartość pudełeczka podoba, może nie wszystkie produkty, ale większość. Niestety bluzka też raczej nie byłaby w moim guście/Karolina

    OdpowiedzUsuń
  8. zauwazylam Paula ze twoje posty maka tytuly polskie a nie po angielsku haha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. różnie to bywa, zależy od kaprysu :)

      Usuń
  9. Anonimowy22:30

    jaki napis ma ta koszulka? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety nie miałam okazji testować nic z tych rzeczy, ale wydają się być całkiem fajne ;)

    ________________________
    PERSONAL STYLE BLOG
    www.evdaily.blogspot.com
    NOWY POST

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy18:23

    taaak ta rozowa odzywka do wlosow jest moja ulubiona sposrod wszystkich ktore uzywalam :) tylko po niej nie elektryzuja mi sie wlosy, dobrze się ukladaja, do tego pieknie pachnie, polecam jak najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń