25 września 2015

photodairy from Cracow



Uwierzcie mi na słowo, że ostatnie 3 dni były dla mnie czymś wyjątkowym. Zaczęło się tak.. od jakiegoś czasu wraz z moim chłopakiem zastanawialiśmy się gdzie możemy razem pojechać. Głównie po to aby odbić sobie Jego nieobecność i spędzić trochę czasu we dwoje. Chyba naturalną sprawą jest że czasem potrzeba oderwać się od dosłownie wszystkiego. Dla mnie takim oderwaniem jest właśnie wyjazd z bliską osobą. Obydwoje lubimy zwiedzać, obydwoje jesteśmy ciekawi świata, więc wszystko stało przed nami otworem. Kiedy doszło do mnie że niedługo wyprowadzam się do Warszawy i ruszam na II rok studiów, stwierdziłam że biorę wszystko w swoje ręce i zaczęłam organizować nam wyjazd. Naprzeciw wyszedł nam polski bus z ofertą kilku złotych za przejazd w jedną stronę. Nie zastanawiałam się długo, szybko znalazłam hotel i bum! Wyjechaliśmy na 3 dni do Krakowa.. a jak spędziliśmy tam czas, dowiecie się w dalszej części tego posta!




Wszystko wydawało się być idealnie, póki nie dotarliśmy do hotelu.. nie będę o nim pisała bo nie chcę tu oczerniać. Pokoje super - zadbane i przytulne, ale olewactwo recepcjonistów wobec nas przekroczyło wszelkie granice. Czekaliśmy do 16 na odbiór kluczy do pokoju, a mieliśmy je dostać już o 14. Pani zapytana o której wreszcie go dostaniemy odparła, że przyjdzie do stolika mi powiedzieć, po czym ja się oddaliłam. Minęła godzina i nie przyszedł nikt. Przez ten incydent obawiałam się że będziemy szukać czegoś innego, na szczęście jakoś daliśmy radę i później było już tylko lepiej. Mam nadzieję że zdjęcia wam się spodobają. Starałam się uchwycić wszystko tak, by jak najlepiej pokazać wam wygląd poszczególnych miejsc.


Po wyjściu z hotelu, powędrowaliśmy prosto do Bobby Burger'a żeby coś zjeść. Myślę że już tam raczej nie zawitamy. Jak wiecie ja miałam okazję tam jeść, ale Dawid chciał spróbować. Nic specjalnego, a ceny jak na moje oko zbyt wygórowane. Powiem wam że nienawidzę jak płaci się tylko za logo.. czy to nie smak powinien być czynnikiem decydującym o cenie tego, co wkładamy do ust?


Po napełnieniu żołądków, zaczęliśmy się kręcić po krakowskich uliczkach. Ze względu na to, że pogoda dopisywała przez cały wyjazd - mogliśmy chodzić ile sił w nogach. Jednak pierwsze dnia nasze zmęczenie i zażenowanie sytuacją w hotelu było tam duże, że nie zdołaliśmy zobaczyć zbyt wiele. A fakt, że mając przy sobie wówczas aparat, nie zrobiłam ani jednego zdjęcia.. mówi sam za siebie. Nawet nie pamiętam w którym momencie zasnęłam, ale nic dziwnego. Wyjeżdżaliśmy ode mnie z domu o 4 w nocy.. 


Drugiego dnia zwiedziliśmy każdy zakątek rynku, każdą najmniejszą uliczkę. Spacerowaliśmy również i wieczorem. Nie jestem w stanie ukazać wam tego, jak jestem zachwycona Krakowem. Coś pięknego.. tam po prostu czuć ten klimat, każde miejsce ukazuje inny rozdział historii. Myszkowaliśmy po uliczkach do późnego wieczora.


Wszędzie pełno było barów, kawiarenek, restauracji. Do wyboru - do koloru! Każdy mógłby tam znaleźć coś dla siebie. My również odwiedziliśmy kilka miejsc, ale niestety nie do wszystkich które planowaliśmy udało się dojść. A to remont, a to przeniesione, a to zamknięty lokal. Niestety nie ze wszystkimi tak było.


Totalnym 'must have' były dla nas miejsca jak Wawel, Kościół Mariacki, Sukiennice czy Brama Floriańska. Chyba nie sposób pominąć je będąc w Krakowie. Chętnie pokazałabym Wam nasze mapki, ale wróciły z nami całe pogięte, wymiętolone i poszarpane. Aż wstyd byłoby je wrzucać na bloga!


Na koniec zostawiłam coś, co zaparło mi dech w piersi. Było to zdecydowanie jedno z najpiękniejszych miejsc jakie udało mi się w życiu zobaczyć! Otóż, zjedliśmy obiad (i oczywiście ja wypiłam herbatę) na 6 piętrze, patrząc na panoramę Krakowa i chełpiąc się totalnie tym widokiem. Zobaczcie sami!


Restauracja "U Romana", bo to o niej napisałam powyżej, była dla nas wisienką na torcie i szczerze mówiąc nie wyobrażałam sobie (planując wszystko), że w tym miejscu będzie aż tak oszałamiająco. Gdy zjeżdżaliśmy windą w dół, to aż miałam ochotę się cofnąć i dalej napawać tym widokiem.. brak słów!

Pierwsza część relacji z Krakowa za nami! Kto był? Jak wrażenia?

34 komentarze :

  1. Anonimowy18:14

    Dwa lata temu byłam w Krakowie z chłopakiem :) magiczne miejsce, nie da się nim "nasycić" przez kilka dni. Obawiam się, że nawet miesiące by nie wystarczyły : D mam do Ciebie pytanie natury technicznej :) w jaki sposób wykonałaś (nie wiem jak to się fachowo nazywa :<) ten piękny napis na samej górze? Jest jakiś specjalny program?

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy18:30

    Mieszkam w Krakowie od urodzenia i kocham to miasto :) cieszę się, że Ciebie też urzekło :) a tak wgl to piękne zdjęcia, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kraków ma w sobie urok :D
    |BLOG|

    OdpowiedzUsuń
  4. super fotorelacja :3


    http://feel-that-moments.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Pewnie już nie raz pojawiło się to pytanie, ale w jakim programie obrabiasz zdjęcia? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. cudowne miasto jak dobrze że mamy do Krakowa z godzinkę!:*

    Pozdrawiamy cieplutko:*
    Nowy post na TWINS LIFE (KLIK)♡

    OdpowiedzUsuń
  7. Bylam w Krk dobre 5 lat temu, jeden niepelny dzien, bylo pieknie. Majowa pogoda, chec zobaczenia jak najwiecej.. Swiadomosc ze przejechalo sie cala Polske (bo mieszkam na Kaszubach) to cos niezwyklego.. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja byłam jako dziecko i z chłopakiem też planujemy pojechać polskim busem na wycieczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy07:40

    Piękne zdjęcia jeszcze piękniejszego Krakowa! Super, że udało Ci się go zobaczyć.
    A tak poza tematem mam pytanie: otóż Ty studiujesz administrację, ja sama na to wybieram się, ale dookoła siebie słyszę teksty typu: Po co na to idziesz? Nie znajdziesz nigdzie po tym pracy? Marnujesz czas i pieniądze.. Też tak miałaś? Czy nie patrzysz na to, czy to kierunek przyszłościowy, czy nie, tyko po prostu studiujesz to, aby mieć coś skończone?
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie słuchaj! :) wcale nie jest tak ciężko znaleźć pracę w dużych miastach! a kierunek.. jest spoko i uniwersalny :) nie ma co bzdur słuchać

      Usuń
    2. Anonimowy19:46

      A Ty prace masz w duzym miescie Plapart?

      Usuń
    3. Anonimowy07:55

      No to jesli nie szukalas pracy w duzym miescie to nie pisz, ze jest latwo. W sklepie nawet ciezko prace znalezc a co dopiero jakas powazniejsza. Takie czasy nadeszly, ze kazdy kierownik czy dyrektor szuka kogos po znajomosci.

      Usuń
  10. ja kocham Kraków, mam tam nawet rodzinę, a mimo to nie pamiętam kiedy tam ostatnio byłam :( Kraków to miasto do którego z chęcią mogłabym się przeprowadzić ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja studiuję w Krakowie, a właściwie dopiero zacznę w październiku, ale mieszkam już kilka dni. :) Cudowne miasto, a Wawel nocą to bajka <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy23:51

    przecudowny post :) przyjemna treść do poczytania, a zdjęcia takie, że aż mam ochotę wsiąść do samochodu i jechać do Krakowa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super zobaczyć Kraków z Twojego obiektywu! ♥ ja z Krakowem mam związane złe wspomnienia, bo niestety okradli nam chatę, a co za tym idzie, moją lustrzankę :-(

    Ps: Plapka powiedz mi czy aktualizować może w swoim tel. system na iOS 9 ? Bo mam ten sam model co Ty i tak myślę, czy warto jest aktualizować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, mi od jakiegoś czasu nic się nie aktualizuje, bo niestety mam mało pamięci i się nie mieści :( więc nie doradzę..

      Usuń
  14. Anonimowy14:51

    Byłam w Krakowie przez jeden dzień, czyli zdecydowanie za mało. Ale jestem nim zachwycona jak Ty. Niesamowite miasto, powinno być stolicą Polski :) Zaczynam się zastanawiać czy może by tam rozpocząć studia...

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowy15:55

    Nie myślałaś może o tym, by pracować? Hmm twoi rodzice nie mają nic przeciwko, że nie pracujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poczytaj sobie bloga, to wszystkiego się dowiesz :)

      Usuń
    2. Anonimowy22:26

      Jakbym uraziła to przepraszam :)

      Mogłabyś mi napisać w którym poście znajdę wpis odnośnie tego dlaczego nie pracujesz itp ?

      Usuń
  16. Anonimowy18:25

    Byłyśmy w Krakowie w tym samym czasie, ciągle się rozglądałam, czy Cię nie spotkam :)
    Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimowy21:13

    Ile zaplacilas za siwa bluzę z niumi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystkie ceny są na http://niumi.pl/ || moja bluza dokładniej jest tu: http://niumi.pl/pl/p/CAMELIA-gris-/59

      Usuń
  18. Anonimowy21:14

    Wolisz podpaski czy tampony? Jak znosisz miesiaczke,nerwowo? :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co to za pytanie? :D nie rozumiem jakie to ma znaczenie .. haha

      Usuń
  19. Mega zdjęcia, kreatywne :) zapraszam do siebie http://duulcev.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Jaki użyłaś filtr do 1 zdjęcia?

    OdpowiedzUsuń
  21. Ślicznie :) zapraszam do mnie http://ionlycomehereafterdark.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń