6 sierpnia 2015

phone photos


Od upału jaki panuje na zewnątrz aż kręci mi się w głowie i niestety kolejną herbatę muszę pić w domu. Nie jestem w stanie wysiedzieć na tarasie w 32 stopniach nawet przez 10 min. Lubię ciepło, ale to co dzieje się obecnie przekracza granice mojego lubienia.. zdecydowanie! Nadszedł odpowiedni dzień by dodać posta ze zdjęciami z telefonu. Od czasu kiedy ostatnio go dodałam (to jest po powrocie znad morza), nic podobnego tematycznie się nie ukazało. Dużo tego nie jest, ale coś tam się uzbierało. Kilka osób skarżyło się że zdjęcia w tego typu postach są zbyt małe, więc spełniając kolejne wasze blogowe życzenie, postanowiłam przynajmniej kilka z nich dodać większych. Jak już wspominałam, sukcesywnie dążę do perfekcji na tym blogu i ciągle coś poprawiam. Dzisiaj spisałam z waszych komentarzy tematy o których chcielibyście czytać i na pewno wezmę je pod uwagę. Jest początek sierpnia, czyli zaczynamy nowy miesiąc i powiem wam w sekrecie że planuję zrobić jak najwięcej udanych sesji zdjęciowych. We wrześniu będzie trochę spraw do załatwienia, a w dodatku wraca mój chłopak, więc czas będzie nieco uszczuplony. Ale nie wybiegając tak daleko, zajmijmy się tym, co dzisiaj mam wam do pokazania.




Nie jestem w stanie nawet nic powiedzieć, o tym jak jestem szczęśliwa i jak wspaniałą osobę mam obok siebie. Dostałam różę od mojego chłopaka na 1,5 roku mimo że nie ma go w Polsce. Coś cudownego! To zdjęcie musiało pojawić się jako pierwsze :)


Od beskidzkich dostałam wielką pakę pełną różnych przekąsek na imprezę. Dziękuję! Zawsze strasznie zaskakują mnie paczki od nich, bo otrzymuję je w momencie gdy zupełnie się tego nie spodziewam. To właśnie kocham w przesyłkach. 

pierwsza sesja zdjęciowa z białym tłem w roli głównej / pyszne mleczne ciasteczko od kochanych dziewczyn z SoSweet / standardowe jedzonko Subway / niedzielny obiad z mamą / burzowa pogoda - burzowy nastrój


moje pierwsze zdjęcie wschodu słońca (godzina 5)


sobotnie śniadanie, gofry z owocami i bitą śmietaną 

udało mi się wreszcie spotkać z Sylwią i pogadać / chwila relaksu, książka i herbata / cudowność od cottonballlights.pl / herbatka u Karolci


w lipcu udało mi się upiec pyszną tartę na kakaowym cieście z mascarpone, białą czekoladą i malinami.. niebo w gębie! 

ja - największa przeciwniczka ingerowania w paznokcie w jakikolwiek inny sposób niż nakładanie lakieru, wreszcie skusiłam się na hybrydę i wiecie co? coś wspaniałego! dla osoby jak ja, która ciągle gdzieś zawadza, zahacza, urywa to strzał w 10. 


Poznajecie tego pana? Dawno go tu nie było, oj dawno! 

Długo nie mogłam ich znaleźć, aż wreszcie pojawiły się na worldbox'ie, ale równie szybko zniknęły. Jednak coś mi w nich nie do końca odpowiadało i są w rękach mojej mamy.

z Aszotem i Marą w kinie na Ted 2 / kolejne ramy poszły na ścianę / kuracja na białe zęby skończona / piękny zachód słońca / udało mi się załapać na grill'a i ognisko jednego dnia!


Prezes śpioch, kot o najpiękniejszych oczach świata (wśród kotów)


do tej sesji wszystko było dokładnie przygotowane i nawet makijaż był zrobiony profesjonalnie, a na zdjęcia pojechał z nami taboret, który bardzo pomógł!


Pyszne koktajle od Grycan'a, które są świetnym wyjściem na taką pogodę jak dzisiaj

Jak wam minął lipiec? Wyjeżdżaliście gdzieś już, czy może większe wyjazdy zaplanowaliście na sierpień? Jestem bardzo ciekawa! Ja obecnie w domu.

25 komentarzy :

  1. uwielbiam Twoje zdjęcia! nawet takie proste sklejki, mixy :) jestem tu już od dawna i trzymam za Ciebie mocno kciuki, żebyś dalej rozwijała swoją pasję i żebyś mogła być po prostu z siebie dumna!:)

    trochę mnie - klik!

    OdpowiedzUsuń
  2. ta sesja musiala wyjsc mega, skoro tak dobrze przygotowana! :)

    http://feel-that-moments.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja całe wakacje w domu :)
    Paula, czytelnik czytelnikiem, ale pamiętaj, że to Twój blog i przede wszystkim ma się Tobie podobać! :)

    http://hd-emi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo lubię posty ze zdjęciami z telefonu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękne zdjęcia a ja sesje dopiero moge zrobić jak kupie sobie aparat hhahah bo mój się popsuł :(

    http://angelikao-blog.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  6. Post świetny jak zawsze! Ja całe wakacje w domu, nigdzie nie jadę i nigdzie nie byłam.
    Zapraszam do mnie
    takawariatka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy22:04

    Aszot Grigoryan był z Tobą w kinie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i Mara, bo mój chłopak załatwiał sprawy związane ze szkołą a nam we 3 się nudziło :)

      Usuń
  8. Anonimowy22:45

    Świetny post, jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy00:06

    Gdzie Twój chłopak wyjechał? W jakim celu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie chcę o tym pisać, powiem tylko że pracuje :)

      Usuń
  10. Lipiec minął mi świetnie, głównie w towarzystwie mojego chłopaka!:)
    Dużo lepiej odkąd zdjęcia są większe, próbowałam zawsze powiększać tamte z fona, by lepiej im się przyjrzeć, jednak nie wychodziło :c
    Jejciu! Twój chłopak jest taki kochany, a od patrzenia na zdjęcia jedzenia zrobiłam się potwornie głodna, a jest już po 24 :c

    dagmarakozlowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedy planujesz dodać coś na vinted? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. póki co nie mam czasu i rzeczy których chciałabym się pozbyć, zazwyczaj wrzucam je do ogromnych koszów ze zbiórką ubrań dla biednych

      Usuń
  12. Lipiec spędziłam po części w domu, po części poza nim a jeden tydzień w Zakopanem. Minął mi niesamowicie szybko. Mam nadzieję, że sierpień również uda mi się dobrze wykorzystać ;)

    Śliczne zdjęcia. Te w telefonie najlepiej pokazują najzwyklejszą codzienność :)

    http://miqila.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. burzowy nastrój jaki piękny ♥ masz niesamowite zdjęcia ; ))

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy22:02

    Czy mogłabyś dać przepis na tartę? :) Bo niestety z tej karteczki nie dam rady rozczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postaram się wrzucić tutaj ten przepis :) przypominaj mi w komentarzu bo zapewne wyleci mi z głowy

      Usuń
  15. Anonimowy23:21

    Paula jak radzisz sobie z tym, ze Twoj chlopak wyjechal? Bo ja teraz wyjezdzam na pare dni, mija kolejnych kilka dni i moj chlopak wyjezdza na 1,5 tygodnia i sie zastanawiam jak sobie jakos poradzic z brakiem takiej osoby obok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na początku było bardzo ciężko, ale z dnia na dzień uświadamiam sobie że to o jeden dzień mniej do powrotu i jakoś to leci, 1,5 tygodnia to jeszcze nie problem według mnie :) zajmij się czymś, czas wtedy o wiele szybciej leci

      Usuń
  16. Anonimowy15:53

    Ja wczoraj pojechałam z mamą na Górę Żar, piękne miejsce!

    OdpowiedzUsuń
  17. ciekawie spędzałaś te dni, a ja muszę w końcu odważyć się i zrobić sobie jakieś ciekawe wzroki na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Teraz tydzień nad morzem , a później dalej praca i niedlugo szkoła :/ http://inspirationsandstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimowy15:46

    Jak nazywają się te Reeboki ?

    OdpowiedzUsuń
  20. Ponawiam pytanie przedmówcy o te Reeboki. Poza tym fajniutkie zdjęcia, szczególnie mi się podoba zachód słońca. A że nadchodzi pora obiadowa to również przemawiają do mnie gofry :)

    OdpowiedzUsuń