20 czerwca 2015

how living at the age of 20 looks like..


Paula? Ty dodałaś posta w sobotę? Ty właściwie dodałaś posta?! Tak i jestem świadoma tego, jak rzadko się tutaj zjawiam. Wiecie co? Kocham to. Kocham fakt że bloga prowadzę od X lat (głupio się przyznać, ale nadal nie wiem ile dokładnie tu jestem), a pisanie go bezustannie sprawia mi przyjemność. Przed chwilą, parząc sobie kolejną zieloną herbatę przyszło mi do głowy by napisać. Tak po prostu.. uwielbiam to, że w każdej chwili, gdy tylko chcę i mam na to ochotę mogę TU wejść. Blog jest dla mnie integralną częścią mojego życia i to głównie na nim możecie zaobserwować jak się zmieniam. Fajnie że jesteście ze mną już tyle czasu i nadal zaglądacie, piszecie i bardzo wam za to dziękuję. Nie miejcie mi za złe że nie robię konkursów i w ten sztuczny i jakże durny sposób nie zdobywam sobie like'ów i obserwatorów na siłę. Jednego możecie być pewni, nawet jeśli jakiś konkurs kiedykolwiek się tutaj pojawi, to warunkiem nie będzie to by mnie obserwować. Że-na-da. Nigdy nie chciałam żeby mój blog stał się stekiem reklam. Mam kilka współprac i czasem wrzucam jakiś link, ale nigdy z myślą żeby mieć z tego korzyść wyłącznie dla siebie. Uwierzcie mi, że za każdym razem kiedy dodaję linki mam wyrzuty sumienia i wówczas blog wydaje mi się taki przesycony śmieciami, dosłownie. Ale tak to już jest. Mam szansę, to z niej korzystam. Bo czemu nie? Jeśli mogę wam coś pokazać, zrobić ciekawsze zdjęcia, sesje zdjęciowe, to chętnie zasilam się różnymi rzeczami. Nie miejcie mi tego za złe. Prowadzę bloga z czystej chęci, posiadałam go na długo przed tym, jak dostałam jakąkolwiek szansę by "coś" z tego mieć. A zakładając go nawet nie pomyślałam że tak się stanie. Proszę was o dystans do tego.



***
 A teraz już do rzeczy. Jeśli chodzi o tytuł posta, to nie, nie będę opowiadać życiorysu osoby mającej 20 lat.. dzisiaj chcę trochę wgłębić się nie tyle w sam fakt ( mania?! czy mienia?!) tych dwudziestu, ale w to, jak moje życie ewoluowało odkąd jestem na studiach. Otóż odkąd wyjechałam z domu w październiku ubiegłego roku, moje życie zmieniło się o 99%, bo jedno zostało - bliscy. Mam kilka takich osób, które zawsze są dla mnie i ja jestem dla nich. A dostrzegłam to dopiero będąc tutaj, w Warszawie. Mogę wam powiedzieć że ja również się zmieniłam. Nauczyłam się oszczędzać, kupować - tak, tego da się nauczyć! Wyłoniły się plusy i minusy. Od zawsze marzyłam by zamieszkać w stolicy, osoby które czytają mnie od kilku dobrych lat na pewno zdążyły się o tym przekonać. Nigdy nie lubiłam wsi, mentalności ludzi którzy tam mieszkają i czułam się tam jak takie przysłowiowe "5 koło..". Dopiero studia uświadomiły mi że nie do końca tak jest. Mieszkam w Warszawie 9 miesięcy i za każdym razem chętnie wracam o domu. Każdy weekend staram się wygospodarować tak, by spotkać się z moim chłopakiem, pobyć u mamy i zdążyć nauczyć na zajęcia. Przyznam wam że moje odczucia jak na pierwszy rok na studiach, są pół/pół. Z niecierpliwością czekam na kolejny, bo znowu przyjdzie wiele zmian. Mam momenty w których cieszę się że mogę sobie tu odpocząć, posiedzieć sama, ale zdecydowanie częściej pojawia się tęsknota! To chyba największa zmora studentów. Nauczyłam się radzić sobie w sytuacjach, w których zazwyczaj siedziałam cicho, a sprawy działy się same. Jestem bardziej świadoma życia i realiów otaczającego mnie świata. Czuję się bogatsza w praktykę i wiedzę. Stałam się samodzielna! Studia to bujny okres w życiu, ale nie bójcie się go! Mój pierwszy semestr właśnie dobiega końca, a zupełnie nie wiem kiedy to zleciało. Nowi ludzie, nowe doświadczenia. Idźcie w świat! Róbcie to, co chcecie robić. Przecież sami wybieracie swoją drogę i jeśli nie będziecie w stanie wytrzymać, to zawsze możecie zrezygnować. Osobiście bardzo się cieszę że moje życie właśnie tak się potoczyło, mogę wam dać radę: Bądźcie odważni, otwarci na ludzi i bardzo zawzięci, a osiągniecie wszystko co sobie zamarzycie! 

***
Taka pogadanka na dzisiaj. Odskocznia dla osób czytających książki, na czytanie mojego posta! Mam nadzieję że jakoś was wesprę tymi słowami i ruszycie w nowy etap waszego życia studenckiego z wysoko uniesioną głową i uśmiechem na twarzy! Tymczasem wracam do nauki, bo jeszcze dwa egzaminy mnie czekają. Zostawiam was ze zdjęciami z ostatnich dni. Niestety nie mam przy sobie canon'a, został w domu. Dałam mu moment na odpoczynek, bo już 1 lipca wybiera się ze mną na wakacje. Niebawem pojawią się posty dotyczące tego wyjazdu, także czekajcie cierpliwie!


W wakacje mam zamiar trochę bardziej skupić się na tych postach " z życia". Wiem że w ostatnim czasie ich bardzo brakowało, ale tak to jest jak jedyną atrakcją stają się wycieczki autobusem. Nadrobię to! 

Czy ktoś z was również ma jakieś rady dla przyszłych studentów? Piszcie!

47 komentarzy :

  1. Do studiów mi daleko, ponieważ zaczynam szkołę średnią :)
    _________
    BLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zawsze cudowne zdjęcia!
    Ja teraz właśnie kończę gimnazjum i mam zamiar rozpocząć naukę w liceum o kierunku artystycznym. No i pojawiają się same pytania w mojej głowie: czy mnie przyjmą? co jak nie? a nawet jeśli to co jak nie dam sobie rady? albo nie będzie skąd brać pieniędzy na przybory? itd. Także trzymają się mnie same obawy, ale nie zamierzam się wycofywać. :) Z resztą, w moim mieście niema żadnych ciekawych szkół do których chętnie złożyłabym podanie, prócz właśnie tej jednej. Jak mnie nie przyjmą, to się załamie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myśl pozytywnie :) to dużo ułatwi!

      Usuń
  3. Bardzo lubimy tu wpadać! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zycie Cie wiele nauczylo i wlasnie o to chodzi:)

    http://feel-that-moments.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Tez marze o tym by zamieszkać w dużym mieście po skończeniu szkoły jednak boję się czy sobie poradzę bo rodzice będą dalego :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki Twojemu blogowi założyłam swojego!:*

    pisanepasja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Tez studiuje w Warszawie, ale na szczescie blisko mieszkam i moge czesto wracac do domu :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy15:07

    Paula na jakim kierunku jesteś?

    OdpowiedzUsuń
  9. Jako studentka, która ma za sobą już 2 rok studiowania, mogę przyznać, że jest to chyba jak dotąd najlepszy okres w moim życiu :). Według mnie studiowanie poza rodzinnym miastem pozwala nam ostatecznie dorosnąć. Nie uważałam się za dorosłą, kiedy miałam 18 lat i dowód w portfelu. To właśnie studia sprawiły, że poczułam, że mogę w pełni za siebie odpowiadać i że poradzę sobie ze wszystkim :). Mieszkanie samemu, pranie, prasowanie, robienie zakupów, gotowanie, opłacanie rachunków, na początku było dla mnie czymś niemożliwym do ogarnięcia. Teraz jest to już dla mnie codziennością i nie sprawia mi żadnych problemów. Moją radą jest to, aby się nie bać. Iść przez ten okres w życiu pewnie i z podniesioną głową. Ważne jest, aby uwierzyć w siebie i w to, że możemy osiągnąć postawione sobie cele. Włożyć dużo pracy w naukę, ale nie zapominać o życiu towarzyskim. Gdy te dwie rzeczy połączy się w odpowiedni sposób, studia stają się wyjątkowym okresem w życiu. Bądźcie spontaniczni, bo to najlepszy czas, na życie pełnią życia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! :) zgadzam się z każdym słowem

      Usuń
  10. Jestem dopiero w drugiej liceum a już się tym martwię. Tym bardziej, że również chcę studiować w Warszawie. Jakby nie było to duże miasto i daleko od moich znajomych. Trochę mnie to pocieszyło, dzięki ci. :)
    Zapraszam do mnie:
    http://trzylinie.blogspot.com/
    https://www.facebook.com/TrzyLinie

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz całkowitą rację z tym, żeby się nie bać, żeby być otwartym, ale mam jeszcze jedną radę. Róbcie to wszystko z uśmiechem na twarzy! Zdaję sobie sprawę, że każdy ma chwile załamania i czasami wszystko idzie tak źle, że trudno się zmusić do uśmiechu. Ale naprawdę, jeśli podejdziemy do tych najgorszych spraw w bojowym i POZYTYWNYM nastawieniu, to pójdzie o wiele łatwiej. Przekonałam się o tym, prowadząc wojnę w dziekanacie :D
    PS Też masz takie typowe, zawzięte "baby z dziekanatu"? :D

    http://hd-emi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam styczności z dziekanatem, bo na szczęście wszystkie "pilne" sprawy załatwia starosta klasy, więc mam to z głowy, ale wiem jak upierdliwe potrafią być :) jednak nasza uczelnia ma to do siebie, że wszyscy są pomocnie nastawieni

      Usuń
  12. Anonimowy20:37

    Paula mam takie pytanie... Bo napisałaś, że gdy wracasz do rodzinnego domu to czas rozkładasz sobie w ten sposób, że starsza Ci go dla mamy, chłopaka i na naukę, i stąd moje pytanie: nie masz przyjaciół w miejscowości bądź w okolicach gdzie mieszkasz? jeżeli masz to nie macie już ze sobą kontaktu i nie spotykacie się? jak to jest? bo boje się, że gdy wyjadę na studia to stracę kontakt z przyjaciółmi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tej gdzie mieszkam - nie, ale bardzo blisko mieszkają, więc nie ma problemu żeby się widywać, z niektórymi mam kontakt codziennie, bądź co 2/3 dni :) rób wszystko żeby go nie stracić, ale daj też drugiej stronie się wykazać, na studiach dopiero przekonasz się czy wasza przyjaźń jest "wieczna", czy to było tylko chwilowe ;)

      Usuń
  13. Anonimowy22:08

    Paula, czy polecasz ten kierunek studiów? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze mówiąc, po II semestrze zaczęło mi się podobać :) dużo zależy na jakich wykładowców się trafi i czy dobrze przekażą wiedzę :)

      Usuń
  14. Anonimowy22:14

    a aby nie kończysz teraz 2 semestru? :D swoją drogą, kiedys wspominałaś, że po pierwszym roku zrobisz post o swoich studiach - pojawi się takowy? nakręciłam się strasznie na administrację i chciałabym dowiedzieć się co nieco, czego mogę się spodziewać po takim kierunku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *błąd! ale już to poprawiłam, miał być, ale raczej zrobię posta gdzie po prostu pod spodem będzie można zadawać mi pytania na temat szkoły, a ja na nie odpowiem, bo żeby wiedzieć co pisać, muszę być świadoma co chcecie przeczytać

      Usuń
    2. Anonimowy18:08

      o właśnie ja tez chetnie bym sie czegos o nim dowiedziala ;)

      Usuń
    3. zrobię ten post jak wrócę z wakacji :) skoro chcecie!

      Usuń
  15. świetne zdjęcia :)

    Zapraszam na bloga, zaczynam od nowa :*

    http://angelika-malinowska.blogspot.com/2015/06/powracam.html

    OdpowiedzUsuń
  16. czy ta rozłąka nie wpłynęła negatywnie na Twój związek z Dawidem? widujecie się co weekend? :) pytam bo również mam podobną sytuację do Ciebie tyle że ja idę dopiero teraz na studia a mój chlopak do maturalnej klasy i zastanawiam się jak to będzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm, szczerze mówiąc na początku było nam bardzo ciężko, ale z dnia na dzień uświadamialiśmy sobie że to jeszcze bardziej nas do siebie zbliża i w gruncie rzeczy - wzmacnia nasz związek, to swego rodzaju test na to czy jesteście w stanie sobie na tyle ufać, by dać radę z rozłąka, a i tęsknota sprawia że wie się ile ta osoba dla nas znaczy :) przekonasz się że nie taki diabeł straszny jak go malują

      Usuń
  17. Kilka dni temu zarejestrowałam się na studia. Szczerze mówiąc nie czuję, żebym była gotowa na wyfrunięcie z gniazda i zapewne będę w domu co weekend. Dlatego też nie chciałam iść gdzieś na drugi koniec Polski i wybrałam uczelnię 2-3 godziny drogi od mojego rodzinnego miasta. Za bardzo jestem przywiązana do rodziców i nie jestem sobie w stanie wyobrazić jak to będzie. Planowałam też wyjechać jako au pair do Stanów, ale myśl, że przez caaaały rok nie byłoby mnie w domu mnie przeraziła i zrezygnowałam z tego pomysłu. Zabawne, że ten czas tak leci, przecież dopiero co szłam do liceum. :)

    http://orbid.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem, czas leci bardzo szybko! nie bój się, warto czasem zaryzykować :)

      Usuń
  18. Hejka Paulo mam pytanie co do szablonu twojego bloga: czy pobralas go z jakiejs stronki czy moze ktos ci zrobil? a moe jeszcze cis innego?
    pozdrawiam Klavia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szablon, jako taki mam od początku bloga - tzn. jakieś 5 lat? Więc ciężko mi coś powiedzieć, jeśli chodzi o nagłówek i cały wygląd robiłam go 100% sama, ciągle coś poprawiam, czytam, douczam się :) trzeba poszperać w internecie i można znaleźć kody dosłownie na wszystko!

      Usuń
  19. Jestem w trakcie rekrutacji na studia. Również wybieram się do stolicy! Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się Ciebie spotkać :) Najbardziej boję się tego, że nie poradzę sobie z miastem. Mieszkam w małej miejscowości, dosyć daleko mam do większych miast ale Warszawa zawsze była moim marzeniem! Wiem, że Tobie było w sumie chyba troszkę łatwiej bo miasto odwiedzałaś ze względu na rodzinę :) może masz dla mnie jakieś rady jak ją ogarnąć? Byłam tam dosłownie dwa razy w życiu, w tym raz szłam z GPS'em :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem, miasto odwiedzam od dawien-dawna więc mogę śmiało powiedzieć że znam Warszawę :) najlepiej uczyć się metodą prób i błędów, jeździć w ciemno :) - działa! Dużo zapamiętasz, znajdziesz wiele nowych miejsc.. ja tak robiłam i bardzo mi to pomogło

      Usuń
  20. Anonimowy22:37

    doskonale rozumiem, bo też w tamtym roku zaczęłam studia

    OdpowiedzUsuń
  21. W wakacje tez stawiam na posty "z życia" to fajna sprawa. Wstawiłas piekne zdjecia :* Mój Blog - Klik❤

    OdpowiedzUsuń
  22. Anonimowy13:23

    Mam tyle lat co Ty. Też rozpoczęłam w tamtym roku studia. Moja rada jest taka: przemyślce 100 razy z kim chcecie mieszkać. Koleżankę możecie poznać tak naprawdę wtedy, gdy zaczniecie z nią mieszkać. Nawet najlepszy przyjaciel może okazać się całkowicie inną osobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem! tą sprawę warto przemyśleć

      Usuń
  23. Zainteresował mnie Twój blog! Przy tej okazji zapraszam również do siebie :)MÓJ BLOG [KLIKNIJ]

    OdpowiedzUsuń
  24. Anonimowy18:25

    jedziesz gdzieś na wakacje z chłopakiem? :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Anonimowy18:52

    Jak Ci się sprawuje selfie stick?:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Anonimowy21:46

    hej :) mogę wiedzieć skąd ta bluzka biała ? ^^

    OdpowiedzUsuń
  27. Anonimowy13:59

    super

    OdpowiedzUsuń
  28. Anonimowy14:44

    Good day! I could have sworn I've been to this website before
    but after checking through some of the post I realized it's new to me.

    Nonetheless, I'm definitely happy I found it and I'll be book-marking and checking back often!

    Here is my webpage; AhmedJCasali

    OdpowiedzUsuń
  29. Anonimowy19:24

    My brother suggested I would possibly like this
    website. He was once entirely right. This publish truly made my day.
    You cann't believe just how a lot time I had spent for this info!

    Thanks!

    My web blog - CharityMSamas

    OdpowiedzUsuń
  30. Anonimowy18:09

    Hello very nice website!! Guy .. Excellent .. Amazing ..
    I'll bookmark your web site and take the feeds additionally?
    I'm happy to seek out so many helpful info here
    within the publish, we need develop more strategies in this regard, thank you for sharing.
    . . . . .

    Feel free to surf to my blog post; MicahVWoudenberg

    OdpowiedzUsuń