4 stycznia 2015

New Year's event


No to mamy 2015.. i na początek wypada zapytać jak wam minął Sylwester? Czekam na wysypisko komentarzy o tym jaką to szałową i wesołą noc przeżyliście. Osobiście nastawiałam się na nieco lepszy wskok do nowego roku, ale nie mogę powiedzieć że było najgorzej. Spotkanie z bliskimi, rozmowy, śmiech, zdjęcia. Niestety nie miałam ze sobą canon'a, bo stwierdziłam że tę noc chcę poświęcić na zabawę, a nie latanie z aparatem z kąta w kąt i martwienie się czy aby ktoś wirując w rytmie muzyki nie przygniecie bo swoim ciężarem. U nas na imprezie królowało WYŁĄCZNIE disco polo, co mi osobiście średnio odpowiadało. Poza tym nie bawiliśmy się wyłącznie w swoim gronie, ale było też kilka osób które widziałam po raz pierwszy i składanie sobie z nimi życzeń było totalnym kosmosem. Bo co można życzyć osobie której się nie zna? Więc standardowo popłynęły słowa " zdrowia, szczęścia, pomyślności .. ". Mam dla Was kilka zdjęć z telefonu, może trochę więcej niż kilka. Stwierdziłam że chociaż wspomnę o sylwestrowej zabawie, bez rozpisywania się. Tak, po prostu. Jeśli chodzi o wybór mojej kreacji, to była czysta komedia.. czekałam na trzy sukienki, które przyszły do mnie na dzień przed imprezą. Ale to był tylko początek tego cyrku na kółkach! Żadna z nich mi nie odpowiadała i wszystkie kolejno trafiły do miejsca w szafie, które śmiało mogłabym nazwać "kosz" !!! Później pojechaliśmy do miasta bo moje mylne przeczucie że znajdę coś ciekawego nie dawało spokoju. A jak ta historia się skończyła? Poszłam w sukience w której byłam na mojej studniówce. Poniekąd dlatego że już nie miałam wyboru, a z drugiej strony mogę śmiało powiedzieć że to najwygodniejsza kiecka jaką kiedykolwiek miałam na sobie. Czułam się w niej fenomenalnie. (mam na uwadze komfort) A teraz przejdę już do mini pokazu zdjęć, bo chcę iść zaraz pod prysznic, a później znikam na jakiś czas z domu.


Muszę Wam powiedzieć, że jestem na siebie strasznie zła że tak kuleję z sesjami zdjęciowymi. Niestety wszystko układało się w tym temacie nieprawidłowo, ale mam nadzieję że 2015 będzie dużym przełomem i uda się zrobić coś konkretnego. Dodam tylko że aż boję się wracać do Warszawy, bo czeka mnie na uczelni wiele zaliczeń i to nie będzie nic przyjemnego.. Niedługo przyjdzie czas na załatwianie kilku ważnych spraw, ale o tym będę wspominać na bieżąco. 

Także póki co żegnam się z wami i czekam na opinie w związku z sylwestrem!
 A może wydarzyło się u was tego dnia coś ciekawego? 

24 komentarze :

  1. Szczęśliwego nowego roku :) I powodzenia na zaliczeniach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie sylwek, super zabawa chociaż muzyka też nie bardzo przypadła mi do gustu (niemalże sam pop, czyli nic dla mnie), ale przyjaciele (organizujący impre) na szczęście dali do playlisty kilka utworów dla mnie. :)) W tym dniu zmieniłabym tylko jedną osobę, ale nie ważne, nie można mieć wszystkiego, a trzeba się cieszyć z tego co się ma. :) Pozdrawiam!
    www.natonator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja natomiast Sylwka spędziłam z rodziną w górach. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy13:58

    W sylwestra o 4 rano skręciłam sobie nogę podczas tańca. Haha, trochę śmieszne, ale pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczne włoski! Wszystkiego dobrego w Nowym Roku:*

    Pozdrawiamy!
    ♡✿ Twins Life. [KLIK] ✿♡

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajne zdjęcia ;) Ja sylwestra spędzałam u mnie z przyjaciółmi więc disco polo nie było akurat xD
    pusta-szklanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy19:52

    no wspaniały był ..byłam na trzech imprezach równocześnie .. w Gdyni,Wrocławiu i Krakowie(chyba bo już z tego wszystkiego nie pamiętam) a dokładniej przez TV..Szczęsliwego Nowego Roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy20:54

    U mnie do samej środy kompletny brak planow na sylwestra. Potem kolega nas zaprosił no i wyszła mini domowka, ale bawiłam się świetnie :) Dużo zdrowia Paula w nowym roku!

    OdpowiedzUsuń
  9. Paula chciałaś kupić sobie przenośną ładowarkę to kup sobie "POWER BANK"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie się nad tym zastanawiam :)

      Usuń
  10. Anonimowy12:00

    pięknie wyglądałaś!!!!! :o

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy12:00

    oja, normalnie jak ksiezniczka dziewczyno *......*

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy12:00

    wszystkiego naj na nowy rok !

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy12:00

    jestes przepiekna, normalnie ale ci zazdroszcze

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy12:01

    wszystkiego co najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
  15. Mój Sylwek swietnie :) super wygladalas!

    www.katsuumi.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Anonimowy12:07

    ŚLICZNIE WYGLĄDAŁAŚ :) najlepszego!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimowy14:47

    skąd masz case na iPhona? :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Anonimowy17:11

    Paula, mam trochę głupie pytanie: ile zajęło Ci zapuszczenie grzywki? Ja chcę zapuścić, ale nie daję sobie z nią rady, jest już za długa żeby dobrze się układała i cały czas mam ochotę ją podciąć, grr. Czy byłas może u fryzjera, cieniowałaś ją jakoś, żeby lepiej się układała podczas zapuszczania? Z góry dziękuje Ci za odpowiedź i przesyłam buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nigdy z układaniem grzywki nie miałam większych problemów, czasem jakiś kosmyk źle się układał, ale to raczej normalne, zapuszczanie ? nie mam pojęcia, bo nie liczyłam tego czasu, grzywkę miałam od zawsze :) ale raczej już do niej nie wrócę Trzeba ją podcinać, bo inaczej urośnie Ci do długości włosów i nic już z tego nie będzie, pozdrawiam

      Usuń
  19. Anonimowy18:56

    Genialne włosy <3

    OdpowiedzUsuń