2 października 2014

my new home


Uf! Po całym dniu tłuczenia się autobusami, wreszcie leżę w moim pokoju, w moim łóżku z najwygodniejszym materacem świata! Jakaś część was bardzo prosiła o to żebym napisała coś o moim nowym mieszkaniu, dodała jakieś zdjęcia. Jestem już na etapie przyzwyczajania się do nowego miejsca, tutaj gdzie teraz jestem, czyli w starym pokoju jest strasznie pusto i głucho, ale i tak jestem zdania że ' wszędzie dobrze.. '. Jak byłam młodsza to zawsze chciałam zamieszkać w dużym mieście, gdzie praktycznie całodobowo tętni życie,a teraz kiedy już tam jestem całkiem chętnie wracam na wieś. Myślę że za jakiś czas się przyzwyczaję, już w sumie znam większość rozkładów, poznałam nowe osoby na uczelni i jakoś wszystko powoli idzie do przodu. Jeśli chodzi o mieszkanie, to długa historia.. szukałam prawie do końca września, bo ja - jak to ja - zostawiam sobie ważne rzeczy na ostatnią chwilę, sama nie wiem dlaczego i niestety ostatecznie nie miałam nic. Dłuższy czas szukałam i zdecydowałam się chyba na najlepszą ofertę jaka mogła mi się trafić. Nie chcę pisać dokładnego adresu, ale mam blisko zarówno do braci, jak i na uczelnię z czego jestem mega zadowolona. Mam przytulny, klimatyczny pokój, a mieszkanie wynajmuję z dziewczyną, której wcześniej zupełnie nie znałam. Jak na razie nasz kontakt fajnie się rozwija i jest całkiem, całkiem. Ilość zdjęć jakie dla was przygotowałam nie będzie powalająca, ale ostatnio nie mam czasu by je robić, a chciałam pokazać wam chociaż cząstkę miejsca w którym obecnie będę przebywać. Na zdjęciach będziecie mogli zobaczyć między innymi czas sprzątania, widok z mojego okna, moje ogromne lustro, piękny klosz na lampę, coś co kocham, czyli wrzos od mojego chłopaka i to jak wygląda mój wieczór.




Mam nadzieję że chociaż w małym stopniu, ale udało mi się ugasić waszą ciekawość. Jak tylko wrócę do Warszawy, to mam zamiar zacząć czytać widoczną powyżej książkę, czy ktoś ją czytał, bądź wie coś na jej temat? 

36 komentarzy :

  1. Z tego co widać, całkiem fajnie tam sobie mieszkasz :) Wrzos jest śliczny i ten wieszak z lampą mi się strasznie podobają! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak to ksiązki John'a Green'a, wyciskacz łez :) Polecam, wciągająca. Ja czytałam z zapartym tchem. Nie ma co porównywać do filmu, bo wiadomo, że jest lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy19:15

    Kasiazka jest bardzo fajna, choc takze i smutna. Ale polecam,ja plakalam na koniec.Nie bede mowic o czym jest, bo to bedzie spojler.
    A co do wszystkiego,to bardzo fajnie,ze znalazlas fajne mieszkanko. Zycze powodzenia :)
    Ps:Bardzo fajny blog. Czekam na nastepnego posta.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam tej książki natomiast słyszałam bardzo dużo dobrego o książce jak i o filmie. Jak tylko dokonam zakupu tej książki od razu ją przeczytam a potem zabiorę się za film <3


    http://cheekyfashion97.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialna książka, przeczytałam z zapartym tchem i serdecznie polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślicznie tam ;-) Powodzenia :D
    Pozdrawiam ;*

    Miśka
    ♥miska-grabowska.blogspot.com♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy19:49

    ja oglądałam film, a teraz poluję na książkę, film świetny- płakałam przez cały czas, dreszcze, ful emocji, naprawdę coś cudownego :) polecam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja najpierw obejrzałam film, później od razu zabrałam się za książkę. Zdecydowanie mój ulubieniec! Polecam ją chyba każdemu, bo uważam, że można do niej kilka razy wracać :)

    http://polinska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja czytałam tę książkę i moim zdaniem jest lepsza niż film, będzie Ci się ją dobrze czytało, poza tym jest godna polecenia:)
    http://xsomething-positivex.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy20:13

    Książki nie czytałam, ale właśnie jestem w trakcie oglądania tego filmu razem z całą moją klasą, aktualnie jesteśmy na etapie jak Hazel i Gus wyjechali do Amsterdamu, póki co, film mi się podoba i jestem bardzo ciekawa jego zakończenia! (mam nadzieję, że ona nie umrze).

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy20:14

    Hej Paula :) Tak czytałam tą książkę i jest naprawdę świetna o wiele lepsza od filmu. W niektórych momentach można naprawdę się wzruszyć. Opowiedziana w niej historia nastolatków borykających się z chorobą jest naprawdę fascynująca i daje dużo do myślenia. Pozdrawiam K.

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy20:33

    książkę czytałam i jak najbardziej polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. czytałam, może troche oklepana tematycznie, ale sympatyczna i wzruszająca ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy20:59

    Swietna ksiazka! Bardzo mi sie podoba! Mam nadzieje ze Tb rowniez ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowy21:29

    Właśnie dzisiaj skończyłam ją czytać tą książkę! Ksiązka świetna, bardzo ją polecam!

    OdpowiedzUsuń
  16. ja czytałam ową książkę w wakacje, książka na prawdę fajna i podobała mi się znacznie bardziej niż film.
    Myślę że Ci się spodoba

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja oglądałam film. Nie wiedziałam, że jest książka,ale mam zamiar przeczytać,jak koleżanka skończy. Polecam gorąco naprawdę. Coś dla ludzi,którzy lubią dramaty o miłości. Ogólnie jest szał ostatnio na tą książkę jak i na film. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Anonimowy22:26

    Książka jest GENIALNA! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. oj na twoim miejscu czulabym sie niekomfortowo mieszkajac z pocztkowo obca osoba :c mimo ze nie jestem niesmiala osoba, ale to dosc krepujace haha :D dobrze, ze wasza znajomosc rozwija sie pozytywnie

    http://kamoop.blogspot.com/ <-klik

    OdpowiedzUsuń
  20. Mimo wszystko przytulnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Anonimowy23:15

    oglądałam taki film :D

    OdpowiedzUsuń
  22. ale ładnie tam masz :-) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Książka jest genialna zarówno jak film! Polecam! Pięknie się urządziłaś w nowym mieszkaniu :)

    http://onceethought.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Anonimowy10:47

    Ksiazka super. Polecam

    OdpowiedzUsuń
  25. Anonimowy11:25

    Oczywiście że czytałam :") książka genialna jak i sam autor,polecam też "szukając alaski" i "19 razy katherine" też Greena :) a mieszkanko bardzo przytulne,czy tylko ja nie moge się doczekać żeby zobaczyć jak udekorujesz je na święta? :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo przytulny pokoik. Nie czytałam tej książki, choć mam zamiar to zrobić już od kilku miesięcy.
    Oby Ci się dobrze mieszkało, a współlokatorka okazała się Twoją bratnią duszą. :)
    Całusy :*

    OdpowiedzUsuń
  27. czytałam, oj czytałam. cudowna. nie będę ci opowiadać o niej, ale sama książka jak dla mnie jest piękna.
    fajne mieszkanko :)

    fashion-and-not-only.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. bardzo klimatycznie i przytulnie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Anonimowy15:07

    Pięknie ogólnie tam masz:D
    a wszystko urządzałaś sama czy np łozko i szafka juz były czy dostałaś ``pusty,, pokój?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. były :) ja tylko dołożyłam to co chciałam od siebie

      Usuń
  30. powodzenia na nowym etapie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Anonimowy13:54

    Śliczny pokój. Ja czytałam Gwiazd naszych wina jeszcze wtedy kiedy nie było filmu i jest to jedna z PIĘKNIEJSZYCH książek jakie w życiu czytałam. Wyciskacz łez, koniecznie przeczytaj ;) Niektórzy mają podzielone zdania, ale dla mnie ksiażka była lepsza od filmu ale film również polecam, bo piękny, tyle że jest prawie taki sam jak książka. Zazwczaj filmy różnią się od ksiażek ale w tym przypadku nie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Anonimowy13:56

    Książka jest świetna, a zakończenie zupełnie niespodziewane! Polecam! Ładne masz to mieszkanie.

    OdpowiedzUsuń
  33. O Gwiazd naszych wina! <3 Uwielbiam i polecam! :3 Miły pokoik :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Anonimowy22:24

    Jedna z lepszych książek jaką czytałam. :) Na końcu płakałam jak małe dziecko!

    OdpowiedzUsuń