19 sierpnia 2014

banana in the lead role


Dlaczego zawsze jeśli mam ogromną ochotę na coś słodkiego, to w mojej kuchni nie mogę na nic takiego trafić? Chyba każdego kiedyś spotkała taka sytuacja.. ale z tym trzeba umieć sobie radzić, dlatego chcę wam dziś pokazać przepis który wymyśliłam chwilę przed wykonaniem deseru! Często tak mam że poprzez przeglądanie zawartości kuchni do głowy przychodzi mi jak zrobić coś z niczego. Dzisiaj w roli głównej wystąpi banan, bo to w oparciu o niego stworzyłam ten banalny, ale smaczny deser. 


Produkty których ja użyłam macie wymienione powyżej, ale każdy z nich możemy zamienić na inny jeśli wam nie odpowiada. Banany obficie trzeba skropić sokiem z cytryny, bo dzięki temu nie będą ciemniały kiedy już je obierzemy. Serek mascarpone i schłodzony budyń wrzucamy do jednej miski po czym miksujemy aż się połączą. 
Gotowe! Teraz wystarczy ułożyć wszystko w pojemnikach wedle gustu. Myślę że ten deser będzie strzałem w dziesiątkę dla prawdziwych łasuchów. Nie przesadzajcie z ilością!


A wy macie jakieś proste przepisy na pyszne desery?

17 sierpnia 2014

jeans always good!


Jeśli ktoś obserwuje mojego bloga na bieżąco to wie, że uwielbiam dżinsowe spodenki w każdym wydaniu. Jestem w nich totalnie zakochana i jak dla mnie pasują niemal do wszystkich stylizacji. Aczkolwiek przedwczoraj, kiedy stanęłam w mojej garderobie, zupełnie nie wiedziałam jak i w co się ubrać. Pogoda była bardzo zmienna, bo raz padało a raz słońce świeciło strasznie intensywnie. W pierwszej kolejności wybór padł na zwykłe, czarne rurki. Później stwierdziłam że nie dość że zestaw będzie zbyt ciemny, to po prostu się w nich upiekę! Moim oczom ukazały się już kilkuletnie, krótkie spodenki z zary. Zwykły, jasny dżins w połączeniu z ' polka dot ' mgiełkową koszulą, espadrylami we wzorki i skórzanymi dodatkami okazał się nie najgorszym wyborem! Niedawno ogarnęła mnie mania na stonowane kolory, mogłabym ciągle nosić czarne, szare i białe ubrania.. sama nie wiem czy ten outfit do końca jest w moim stylu, ale wygoda towarzyszyła mi przez cały dzień, a przecież u mnie głównie właśnie o to chodzi. Aby było wygodnie!
Ponadto chcę wam przedstawić mój najnowszy numer jeden co do torebek. Akurat tej części garderoby nigdy dość.Imitowana, czarna skóra węża w rozmiarze XXL. Jeszcze jedna sprawa, która pewnie będzie was zastanawiała. Otóż do tych zdjęć byłam zmuszona wykonać lekki makijaż (czyt.tusz+puder), bo nadal mam pod okiem okropną, czerwoną plamkę. Jednak dwa dni temu kupiłam w aptece maść i jeśli nie pomoże wybieram się do dermatologa, bo zaczyna mi to już działać na nerwy. 


spodenki - zara
koszula - stradivarius
kurtka ramoneska & okulary - sheinside.com ( tu ) i ( tu )
pasek - allegro
torba - vero moda
buty - allegro

16 sierpnia 2014

phone photos


Minęło trochę czasu od ostatniego postu ze zdjęciami z telefonu, których ostatnio jak pisałam robię dużo więcej nich lustrzanką. W związku z tym że się spieszę i nie mam czasu pracować teraz nad zdjęciami to postanowiłam dodać posta, którego wszyscy zawsze chętnie przeglądają. Także zapraszam do przeglądania, a ja lecę jeść śniadanie!


podczas sesji zdjęciowej / zapas ! / 5 miesięcy / 2x fotograf podróżnik / kolejna beza by me!


2x za kółkiem w Warszawie / Warszawa nocą / mierzenie / #paulawolińska / gotowa do wyjścia!


2x pokaz fontann / Stare Miasto Warszawa / starbucks / moja krew! / zakupy w Ikei


WSZYSTKIE ZDJĘCIA Z MAZUR 
chłopaki grają / mała księżniczka / widok z materaca / best! / gotowa do wyjścia / ulubiony obraz


śniadanie [mazury] / nestea&chips time! / siostrzyczki / siostra / można wychodzić / #fashionmuffintwistbands


wreszcie znalazłam! proud of / obiad subway / selfie / zestaw odpoczynkowy / dinner time! / mamusia! 

Oczywiście, jak zawsze przypominam że jeśli ktoś ma ochotę śledzić mnie na bieżąco i obserwować miejsce gdzie pojawiam się najczęściej, czyli mój instagram, to zapraszam:


13 sierpnia 2014

my lazy day


W związku z tym że ostatnio ciągle krążę pomiędzy postami o moich wyjazdach, podróżach, albo outfitach stwierdziłam że dla odmiany napiszę o tym jak wygląda luźny dzień w moim wydaniu. przy okazji muszę powiedzieć że właśnie dzisiaj mam taki typowo ' lazy day ' kiedy nie robię nic oprócz podstawowych domowych obowiązków. Po pierwsze w takim dniu staram się nadrabiać internetowe zaległości, które z dnia na dzień się nagromadzają. Czasem rozmawiam z kimś przez dłuższy czas wisząc na telefonie. Oczywiście jak to w moim przypadku, nie obyłoby się bez jakichkolwiek przekąsek. Rezygnuję raczej z koktajli, bo są dość czasochłonne, ale miska ulubionych owoców, orzeszki w każdym wydaniu, napój który najlepiej wlać sobie do czegoś z przykrywką, by uniknąć wpadnięcia owadów lub co gorsza pszczół. Ja wreszcie dorwałam plastikowy kubek z kręconą słomką w Empiku na który polowałam już przez dłuższy czas (15zł). Dodam jeszcze że biedronka stała się dla mnie obecnie jednym z najlepszych marketów, bo ten sklep trochę zmodyfikowali i w asortymencie można trafić na serio interesujące rzeczy. Będąc tam ostatnio kupiłam gotowy budyń z lodówki i dwie herbaty w butelkach. To co mi się w nich podoba to cena, bo kosztują z tego co pamiętam jakoś 2, 3 zł i smak, bo nie są tak mega słodkie jak inne mrożone herbaty. Ta ze zdjęć jest strasznie smaczna, nie wiem jeszcze jak będzie z tą drugą, ale to się okaże. Do tego jakaś przyjemna miejscówka na odpoczynek, jak dla mnie jest to taras i leżak na którym z resztą wiele razy zdarzyło mi się przysnąć. Przy okazji można na chwilę odłożyć laptopa i zająć się ' pożeraniem ' kolejnych kartek książki.


Powiedzcie mi jak wygląda wasz typowy lazy day?

11 sierpnia 2014

white mist with a hint of bronze


Lato przemija, mamy już niemal połowę sierpnia jednak słońce pojawia się jeszcze na niebie i oby tak było jak najdłużej. Cieszy mnie fakt, że w tym roku uczyć się będę dopiero od października. Jednak wrzesień będzie dla mnie pewnie niezwykle pracowity. Muszę powiedzieć że aż boję się nadchodzących miesięcy, do tego przyjdzie zima i nawet nie będzie się chciało wychylić nosa zza domowych ścian. Przechodząc do tego co mam wam dzisiaj do pokazania - typowo letni outfit zrobiony podczas ostatniej sesji zdjęciowej standardowo z moją kuzynką. Lekka, zwiewna sukienka w białym kolorze który można łączyć niemal ze wszystkim. Do tego kapelusz słomiany, mokasyny.. sami zobaczcie jak prezentuje się ten look! (sesja pojawi się na facebook'u niebawem)


sukienka ( tu ) i okulary ( tu ) - sheinside.com 
kapelusz - new yorker
mokasyny - ? 


Post miał się ukazać jeszcze przed moim wyjazdem na mazury, ale niestety laptop tak się zacinał, że nie byłam w stanie go dodać. A teraz się zbieram, bo jedziemy z mamą do miasta na zakupy i załatwić kilka spraw, do napisania kochani!